Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą reklamy

Reklamy w radiu

Słyszę - przełączam. Jadąc samochodem, nie da się słuchać idiotycznych reklam płynących na falach radiowych. Głośne, bez subtelności, kierowane chyba faktycznie do idiotów. Trzymam się swego postanowienia, iż staram się unikać produktów reklamowanych, swego rodzaju bunt. Jak na razie nie straciłem wiele, ponieważ reklamowane są raczej rzeczy, sklepy, które mnie zupełnie nie dotyczą. Sam jednak wiem, jak trudno jest przekonać klienta do określonego scenariusza. Problem w tym, iż klienci nie przychodzą do agencji reklamowej po fachową obsługę. Przychodzą po to, aby ktoś "wymyślił" im kampanie, reklamy, scenariusze, przedstawił pomysły. Ponieważ sami nie mają konceptu na cokolwiek. Znając już praktykę, pytając klienta o ewentualne sugestie, klient często nie potrafi nic powiedzieć. Czyli nie umie określić, co lubi, a co nie. Czego by chciał, co mu się podoba. Przedstawiając jednak określone pomysły, potrafi powiedzieć "nie to", "zupełnie inaczej". Czyli wcze...

Bond

Nie jestem wyznawcą religii Bonda. Nie czekam na kolejny film i jakoś mnie specjalnie nie ekscytują. Bardziej lubię piosenki i muzykę z tych filmów. Najbardziej lubiłem Bondy z Timothy Daltonem. Podobała mi się ich realizacja. Te ostatnie uważałem za pełne gadżetów, reklam, tanie w chwytach filmy sensacyjne. Obejrzałem kawałek ostatniego. I szkoda mi było więcej czasu na to. Tyle mam do powiedzenia o filmach z Bondem.

Youtube

Czołowi w zarobkach "tuberzy" zarabiają rocznie po 3-4 miliony dolarów rocznie. Co ważne, nie są to kanały naukowe, poważne. Zastanawiające, kto ogląda takie marne kanały. Kto? Dzieci! Liczy się ilość odsłon reklamy. Wprawdzie zyski się zmniejszą po wprowadzeniu płatnych transmisji pozbawionych reklam, ale wciąż będą wysokie. No i mam pewien pomysł...  Tymczasem byłem świadkiem rozmowy w jednym z biur operatora sieci komórkowych. Dziecko pewnej kobiety samo domawia dodatkowe transfery internetu. Sieć nic nie może z ty zrobić (no, polemizowałbym), ponieważ telefon zarejestrowany jest na dorosłą osobę i operator nie wie, czy żądanie nie jest wysyłane przez dorosłą osobę, czy przez dziecko. Nie może odmówić dorosłej osobie. Koniec końców chyba przyjęto dyspozycję Pani, choć tak do końca nie jestem pewien. Padły bowiem słowa o tym, aby porozmawiać z dzieckiem, by tego nie robiło na przyszłość. Dzieci uzależnione - zysk zapewniony! ;-)  Ale kto daje dziecku telefon z kartą na a...