Przejdź do głównej zawartości

Reklamy w radiu

Słyszę - przełączam. Jadąc samochodem, nie da się słuchać idiotycznych reklam płynących na falach radiowych. Głośne, bez subtelności, kierowane chyba faktycznie do idiotów. Trzymam się swego postanowienia, iż staram się unikać produktów reklamowanych, swego rodzaju bunt. Jak na razie nie straciłem wiele, ponieważ reklamowane są raczej rzeczy, sklepy, które mnie zupełnie nie dotyczą.
Sam jednak wiem, jak trudno jest przekonać klienta do określonego scenariusza. Problem w tym, iż klienci nie przychodzą do agencji reklamowej po fachową obsługę. Przychodzą po to, aby ktoś "wymyślił" im kampanie, reklamy, scenariusze, przedstawił pomysły. Ponieważ sami nie mają konceptu na cokolwiek. Znając już praktykę, pytając klienta o ewentualne sugestie, klient często nie potrafi nic powiedzieć. Czyli nie umie określić, co lubi, a co nie. Czego by chciał, co mu się podoba. Przedstawiając jednak określone pomysły, potrafi powiedzieć "nie to", "zupełnie inaczej". Czyli wcześniej brak było informacji co "nie", ale potem nagle olśnienie na "nie". Problemy z tym, czego się chce. Często są żarty z kobiet, że nie wiedzą czego chcą. Kobiety przytakują, ale dodają, że wiedzą czego nie chcą. Ale czego nie chcą, to dowiadują się później. Coś jak Tygrysek, który zobaczył Puchatka jedzącego miód i stwierdził, że to co lubią najbardziej tygryski, to właśnie miód. Spróbowawszy go jednak, wykrzywia się i mlaskając lekko oznajmia, że miodu jednak tygryski nie lubią. I nie chodzi o próbowanie nowości. Ponieważ każda nowa sytuacja nie znajduje zakorzenienia w przeszłości i tym sposobem zawsze dopiero po fakcie wiedzą, że tego nie chciały (część kobiet i Tygrysek oczywiście). Klient więc nie zdaje się na doświadczenie agencji, ale skreśla to, co uważa za niestosowne. Tyle, że przyszedł do kogoś, kto zna się lepiej i chce zwiększenia sprzedaży czy rozpoznawalności marki. I wtedy z dobrych reklam, zostają te słabe. Owszem, usiłuje się przekonać klienta, ale czasem się to nie udaje. Oczywiście na pewno są sytuacje, że to agencje wychodzą z takimi reklamami, które faktycznie zwiększają rozpoznawalność, ale czynią to na zasadzie ISIS - czyli wybuchami i niczym przyjemnym.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Piękno

To chyba jedne z najpiękniejszych zdjęć, jakie widziałem. To prawdopodobnie Ukrainka. Wspaniałe zdjęcia, delikatne, z uczuciem i ciepłem. Wyjątkowej urody kobieta. Nawet moja baba nie była zazdrosna to takie dzieło sztuki.

Dorota Kwiatkowska-Rae

Obejrzałem film "Thais". Film o pokusach, chrześcijaństwie, ascezie, filozofii, pogaństwie i rozpuście. Po raz pierwszy zetknąłem się tam z aktorką, która - poza aktorstwem - tak hojnie prezentowała swoje wdzięki. Okazało się, że to Dorota Kwiatkowska-Rae i dawno temu wyjechała z Polski. Piękna, faktycznie. Chyba obok Marii Probosz, najwspanialsza dama aktu w polskim kinie. Obejrzałem jeszcze dwa filmy z jej udziałem: "Akwarele" oraz "Widziadło". "Thais", mimo ciekawej problematyki i wspaniałych aktorów, jednak nie ujął mnie mocniej. Motyw miłości i jej odmian (od apage po erotyczną) jest tak pulsujący, a nie został dobrze wykorzystany. Pokusa i zwycięstwo Natury nad myślą i ascezą mnicha oraz z kolei zwycięstwo wiary nad seksualnością Thais to motyw, który powinien odżyć w naprawdę dobrej produkcji. Książki - na motywach której powstał film - nie będziemy recenzować. Mógłbym równie dobrze pisać o całej filozofii czy pismach św....