Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą uzależnienie

Alkoholik

Mój wujek powoli, kulturalnie, po cichu, stacza się w kolejne uzależnienie. Uzależnienia "pomagają" w walce z niepewnością, z kompleksami, brakami w wyposażeniu z radzeniem sobie z rzeczywistością. Oczywiście, nie wina takiej osoby, że takie braki czy niepewność posiada. Trudno wymagać od żołnierza strzelania, jeśli ktoś mu karabinu czy pocisków nie dał. Chowa się wtedy do okopu. Oczywiście "pomagają" jest ironią. Nie pomaga to w realnym stawieniu czoła światu. To taka zasłona dymna, substytut nieudany, prowizorka. Nie rozwiązuje problemów. Nie rozwija człowieka. Natomiast ma jakiś kojący wpływ na stan lęku, emocje, samopoczucie. To jak z narkotykami, nie myśli się wtedy o rzeczywistości, jest się gdzieś indziej, jest przyjemnie. Do czasu oczywiście. Powstaje problem, gdy nagle zaczyna brakować tej zasłony dymnej. Myśli koncentrują się na owym braku i głównie na nim. Wzrasta nerwowość, poczucie pustki, brak fundamentów. Fundamenty może i były, tylko z brakami. Ale...

Iluzje

Świat muzyki jest iluzją. Świat filmu jest iluzją. To iluzje, furtki, drogi ucieczki od realnego świata, kłopotów, problemów, innych ludzi, siebie. W pewnym stopniu (zależnie od warunków danej chwili bytu) większość lubi zatopić się w innym świecie, lepszym świecie. Aczkolwiek zawsze jest pytanie o granicę tych światów i to, na ile dana jednostka została wyposażona w aparat zdolny do funkcjonowania w świecie realnym. Poza filmem, muzyką, jest takich równoległych światów więcej. Jak choćby teraz internet i komunikacja pośrednia (wszystkie formy rozmowy poza kontaktem osobistym). Mogą one - swoją specyfiką (np. wygoda i autorytarność choćby w zakresie czasu odpowiedzi) - prowadzić do swego rodzaju uzależnienia. Oczywiście, są inne ucieczki, jak narkotyki, alkohol, i są to bardzo realne uzależnienia, wpływające nie tylko na psyche, ale i na samą fizyczność. Te bardziej "miękkie światy" to także pewna wskazówka co do tego, gdzie jesteśmy i jak jesteśmy. Czy jesteśmy bardziej ...

Youtube

Czołowi w zarobkach "tuberzy" zarabiają rocznie po 3-4 miliony dolarów rocznie. Co ważne, nie są to kanały naukowe, poważne. Zastanawiające, kto ogląda takie marne kanały. Kto? Dzieci! Liczy się ilość odsłon reklamy. Wprawdzie zyski się zmniejszą po wprowadzeniu płatnych transmisji pozbawionych reklam, ale wciąż będą wysokie. No i mam pewien pomysł...  Tymczasem byłem świadkiem rozmowy w jednym z biur operatora sieci komórkowych. Dziecko pewnej kobiety samo domawia dodatkowe transfery internetu. Sieć nic nie może z ty zrobić (no, polemizowałbym), ponieważ telefon zarejestrowany jest na dorosłą osobę i operator nie wie, czy żądanie nie jest wysyłane przez dorosłą osobę, czy przez dziecko. Nie może odmówić dorosłej osobie. Koniec końców chyba przyjęto dyspozycję Pani, choć tak do końca nie jestem pewien. Padły bowiem słowa o tym, aby porozmawiać z dzieckiem, by tego nie robiło na przyszłość. Dzieci uzależnione - zysk zapewniony! ;-)  Ale kto daje dziecku telefon z kartą na a...

Uzależnienie

Uzależnienie polega albo na poddaniu się zupełnie nałogowi i podążaniu ścieżką niewoli (skutki mogą być bardzo złe lub złe dla zdrowia czy psychiki, ale nigdy nie jest się do końca wolnym w tej mierze), albo człowiek posiada w sobie tyle wiedzy i świadomości, że obiecuje sobie zerwanie z nałogiem. Wiedza i świadomość to dobry początek. Ale jest druga noga, bez której nie powstaniesz. Nazywa się to silną wolą, wytrzymałością. Czy tak jest? Jeśli to uzależnienie fizyczne, jak wielkiego samozaparcia trzeba, aby przezwyciężyć głód? Może to nie ciało woła jednak, ale umysł? W przypadku uzależnienia mentalnego, wszystko zależy od głowy. W chwili zrozumienia tragedii nałogu przedstawiany jest on samemu sobie jako bardzo groźny i destrukcyjny. W chwili załamania (odejścia od własnego postanowienia) następuje zupełne zbagatelizowanie nałogu. Staje się on nagle czymś zupełnie błahym i podążenie za chwilę za nałogiem umysł przedstawia jako rzecz zwykłą, przecież nie złą, bo czyż można sobie odmó...