Siedząc w "Zielonym talerzyku" przejrzałem album z plakatami filmowymi z lat 70-tych. Było tam kilka plakatów z Polski. Nie dziwne. Polska szkoła plakatu jest znana na świecie. Plakat do "Emmanuelle" jest świetny. Film erotyczny, który był erotyczny, a nie pornograficzny. "Super vixens" nie oglądałem, ale wiele o tym słyszałem, a plakat nie po raz pierwszy widzę ;-) "Kot Fritz" - obejrzałem kiedyś, było emitowane w nocy na kanale Polonia1. No, powiem, ciężka kreskówka ;-) Ciekawy plakat do filmu "Gwiezdne wojny". Zwraca uwagę zwrot "film fantastyczno-naukowy". Czy naukowy? Polemizowałbym. Ale podoba mi się, że nie użyto zwrotu "science-fiction", tylko napisano po polsku. Brzmi ładniej w ramie całości języka polskiego. "Dorwać Cartera" w stylu malarstwa Lichteinsteina, co zawsze w komiksach robiło na mnie pozytywne wrażenie....