Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą żałoba

Oksytocyna

Jeśli ktoś źle się czuje, jest w żałobie, czy w smutku, depresji, to pamiętajcie o oksytocynie. Jak ją wyzwolić? Przytulić, pogłaskać. Po plecach, po dłoniach, ramionach. Receptory na skórze są pobudzane i wydzielana jest oksytocyna. Uwalniana, a potem już robi... Robi ludziom dobrze. Dlatego i my lubimy głaskać, na przykład zwierzęta, bawić się nimi. Chociaż kot czy pies nie wygłaszcze nas tak po ramionach, plecach. Nie żałujcie tego ludziom.

Przeszkody

Ludzie są w stanie być ze sobą pomimo różnych przeszkód, ułomności. Nikt nie jest doskonały. Są więc małżeństwa (no, powiedzmy związki, ponieważ nie każdy związek jest w obrączkach), gdzie jedna strona jest bardzo chora, czy dysponuje znaczną ułomnością. To nic nie szkodzi. Ludzie są z sobą na dobre i na złe. Widziałem związek starszych osób. Ona zachorowała na nerwicę. Właściwie nie była w stanie nic robić, nie była w stanie być sobą. Zmarła. On żyje. I widziałem związek, gdy on przez kilka lat nie pracował, niewiele mógł pomóc rodzinie, zapadł się. Ona poniosła ciężar. Są choroby, ułomności. Wiele jest w stanie człowiek ponieść za drugiego człowieka. Właściwie, dla czegoś większego. Oczywiście, nie jesteśmy zbawicielami świata. Nikt nie ma obowiązku poświęcać czasu na tych, którzy wydają nam się "inni", czy źle się z nimi czujemy lub są dla nas za weseli, za smutni. Cokolwiek. I zazwyczaj tak jest, że każdy idzie po bardziej prostej drodze. Ważne, aby jednak nie iść po ...

Głaskanie

Głaskanie uspokaja. Szczególnie głaskanego. Czy to zwierzę, czy człowieka. Słuchałem wyznania kobiety, która straciła dziecko po porodzie. Opowiadała o tym, jak położne potrafiły uspokoić ją przed samym porodem, owym głaskaniem. I słowami także. Patrząc szczególnie na ssaki widać, jak wszystkie wykorzystują kończyny, język do bliskości, głaskania, uspokojenia, bliskość fizyczną do ukojenia. Nie szczędźcie najbliższych osobom: kobietom, mężczyznom, dzieciom, owego głaskania i przytulenia. To rozładowuje stres, podnosi więc odporność, przedłuża życie. Kobieta straciła dziecko. Zbyt wcześnie się urodziło i z wagą 0,5 kg nie przeżyło. Płakała, wyniosła światu swoją rozpacz. Jej mężczyzna nie płakał. Zachował tę kulturową twardość i nie uzewnętrznił straty. Opowiadała, że przez to, nosił żałobę dłużej. Nie potrafił się pogodzić z tym przez dłuższy czas, dłużej doznawał stanów przygnębienia.

Hipokryzja, moda, bezwola i brak wiedzy

Tak, krytykuję to i właściwie śmieję się z tego. Z czego? Z mody i hipokryzji. Na szczęście pośród moich wielu znajomych, tylko kilka osób okazało się tak infantylne. Żadne obrazki i puste gesty niczego nie zmienią. To jakaś choroba, paraliż. Pusta moda, za którą biegną ludzie. Kładą misie, udają płacz, a nazajutrz normalnie wracają do swych zajęć. Nie zauważają ani przyczyn, ani tragedii czy nieszczęść, jakie rozgrywają się bliżej nich. To jak z uspokajaniem swego sumienia, gdy raz na rok wrzuci się gdzieś do puszki i uznaje się siebie za dobroczynną osobę. Lub oddając komuś niepotrzebną nam rzecz, nazywa się to także dobroczynnością. To takie uspokajanie swoich sumień. Nie ma co udawać. Mam swoje życie. Przykro, że ludzie zginęli. Codziennie giną. W wypadkach, z głodu, chorób. Żałobę przechodzę po ludziach, z którymi byłem związany emocjonalnie, myślą. To jest normalne. Żadne "pray for paris" czy zdjątka z flagą nie zmienią rzeczywistości. A o to przecież chodzi. Aby elimi...

Błękit Blue

Kilka miesięcy temu wspomniałem z pewnego powodu kolor niebieski. Niedawno pojawił się ponownie motyw błękitu w rozmowach o snach i klejnotach. Potem przypadkiem natrafiłem na dawno nie słuchany wiersz, gdzie jest mowa o śliwkowym błękicie. Kilka godzin później – również przypadkowo –   zobaczyłem w sklepie szafirową galaretkę i oczywiście ją kupiłem. Niebieskość, błękit, szafir, ametyst, lazurowy odcień – wszystko to zaczęło nasuwać kolejne elementy. Przypomniały mi się fakultatywne wykłady z filozofii kultury. Mowa była o grobowcach na Krecie. W starożytności budowano tam grobowce, które malowano w środku na niebiesko, na błękitny odcień. Ten kolor był kolorem… żałoby? Czy oznaczało to żałobę, czy może radość? Wyrażało tęsknotę do nieba, innego świata? Każdy może poszukać sobie sam próby odpowiedzi na to pytanie, bowiem jednoznaczne rozwiązanie tej zagadki – z tego co pamiętam – nie istniało. W każdym bądź razie czy stąd wzięło swój początek – po wiekach wędrówek, ewolucji – wy...