Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą rzeczywistość

O Polańskim jeszcze

Inspirujący życiorys. To człowiek, który łaknął życia. Gdy zamykano mu drzwi przed nosem, szedł gdzieś indziej, gdzie czekało go coś znacznie lepszego. Nie przyjęto go na studia aktorskie. Zdawał więc na reżyserię. I tym samym osiągnął znacznie więcej niż osiągnąłby jako aktor. Jako reżyser dyrygował grą aktorską, animował ich, a także sam mógł się obsadzać w filmach. Przyjął to, co rzeczywistość dawała i kontynuował wędrówkę zmodyfikowaną ścieżką, "zaatakował" z drugiej strony. Działał zależnie od tego co napotkał, od zmieniających się warunków, okoliczności. Tak z innej beczki, to po tragicznej śmierci żony i dziecka, 20 lat z nikim się nie potrafił związać. Zatracał się w przelotnych związkach, jak sam mówił. Dwadzieścia lat, aby pozbyć się bólu. Czasem i tyle potrzeba, jeśli cios był tak potężny. Nie przerwał jednak pracy zawodowej. Dalej tworzył i to filmy wyśmienite, jak "Chinatown" czy "Tess". Trudno jednak dotknąć bólu, więc związek i dzieci mus...

Przeszłość

Zasłyszane w radiu, z jakiegoś słuchowiska, książki? Nawet nie zapamiętałem: "Ludzie często zostają w przeszłości. Ponieważ czują się tam bezpiecznie, niezależnie od rzeczywistości. Może to także spowalnianie upływającego czasu."

Tunel poznawczy

Byliście kiedyś w tunelu poznawczym? Ja byłem. Nie ma co się zgrywać, że byłem doskonały zawsze i wszędzie, mam same zalety i w ogóle jestem zawsze piękny i radosny ;-)  Nikt nigdy taki cały czas nie jest. Bywa się smutnym, bywa się rozczarowanym, wkurzonym. Ma się zalety, ma się wady, jakie "odziedziczyliśmy" po opiekunach. Które to potem wzmacniamy, wygaszamy, nabywamy nowych, pozbywamy się starych. Cztery lata temu byłem w tunelu poznawczym. Co to oznacza? Poddany określonej presji, przy określonych okolicznościach, w danym, często indywidualnym momencie, miałem zawężone widzenia rzeczywistości. Czasem jest to potrzebne (np. może być potrzebne żołnierzowi na polu walki, kiedy nie musi "zbierać" nowych danych z otoczenia, ale szedł do przodu bez obawy o swoje życie. Bywa, że i z tragicznym skutkiem, a czasem pozytywnym dla owego żołnierza). Niestety czasem przeszkadza. Nie docierają wówczas żadne dodatkowe bodźce z zewnątrz, informacje. Nie pamiętam wielu rozmów...

Byłem na "nie"

Jakże często w życiu miałem postawę na "nie". Nie uda się, po co to robić, nie ruszajmy. Jakiż defetyzm, brak optymizmu i wiary. Ile trzeba było, abym to zobaczył "od zewnątrz" i "od wewnątrz". Do tego samospełniające się proroctwa, czyli takie naginanie rzeczywistości, prowokowanie jej, aby tak się stało. Nie jestem jedyny taki. Znam, znałem ludzi wokół mnie, którzy postępują podobnie. Mniejsza o nich, bo to ich sprawa. Natomiast ja zobaczyłem, z czego to się brało. Dokładnie taki sam był/jest mój wujek, który spełniał rolę wzorca męskiego w moim życiu. Nie wychowywałem się z ojcem. Wujek dał mi wiele ciepła i miłości. Pamiętam to doskonale, nawet pewne chwile, gdy miałem 5 lat. I nigdy mu tego nie zapomnę, zawsze będę wdzięczny, zawsze będę go kochał. Nie jego wina także, że taki był. Bez odwagi, bez decyzyjności. O niebo go w tym przeskoczyłem, dlatego, że przebywałem w różnych środowiskach, oderwałem się od domu. On jednak tak po prostu został wychowa...

Sztuka, refleksja

Słowa, słowa, słowa. To słowa, nie obrazy, zawsze kreowały we mnie refleksję, malowały obrazy, pociągały ku czemuś niezwykłemu, tworzyły przeżycia, pozwalały dotknąć siebie, kogoś. To pojęcia barwne, proste, opis rzeczywistości, fantazji. To komunikacja słowem jest drżącą pajęczyną ludzkości rozpostartą nadzieją na kulistości świata.

Miejsca znane i nieznane

    Radość z miejsc znanych bliska jest każdemu człowiekowi. Gdy nie jesteśmy w stanie znaleźć się osobiście w określonej przestrzeni, bywa, że wracamy myślą do takich punktów na mapie, które przywołują w nas miłe wspomnienia. Wiązać się mogą one z rozmaitymi znaczeniami: ulubioną pogodą, scenerią, osobą bliską, czy nieznajomą, szczęśliwym trafem, zapachem lub czymkolwiek innym. Powodów może być tyle, ile osób na świecie. Oczywiście znacznie lepiej znaleźć się osobiście w danym miejscu. Czasem niekoniecznie spodziewamy się czegoś nadzwyczaj pozytywnego. Właściwie możemy nie mieć żadnych oczekiwań poza antycypacją, że znajdziemy się w danym miejscu. I tu bywa zaskoczenie. Coś, co wydawało się wcześniej czymś zupełnie normalnym, okazuje się wywoływać uśmiech na twarzy i radość w sercu. Widzimy znaną, obeznaną, normalną, zapisaną na trwale w pamięci rzeczywistość i okazuje się ona nam niczym coś zupełnie nowego, niesamowitego, niespodziewanego. Odległość czasu powoduje zachłyśnię...