Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą przyszłość

Strzelectwo

Żona kolegi zajmuje się sportowym strzelectwem. Spędziliśmy razem cały dzień na rozmowach, obiedzie, kolacji. W międzyczasie zaś ona strzelała na zawodach. Dowiedziałem się, że to niestety nie taka prosta sprawa. Do tego trzeba mieć również całkiem spore finanse. Karabinek to koszt około 10 tysięcy złotych. Do tego strój usztywniający, specjalne buty pozwalające zachować większą stabilność. Zawody? 40 strzałów w 50 minut należy wykonać. Skupienie, pewność ręki. Wolę jednak osobiście inny sport. Kung-fu, jazda na rowerze, pompki. Zostaję przy kształtowaniu ciała. Poza tym sporo dowiedziałem się o pracy akademickiej, a raczej o biurokracji, jaka teraz obowiązuje. I szklanym suficie zarobków po doktoracie i profesurze. Co będzie dalej? Zobaczymy, ale więcej pieniędzy wkładanych jest w sport tak zwany zawodowy(wszystkie zawody, wielki sport, zawodnicy, kontrakty, reklamy) niż w naukę. Nie wróży to dobrze. Jak starożytny Rzym. Tymczasem, zostańmy przy sporcie amatorskim dla własnej satysfa...

Zakompleksiona "była"

Z akompleksiona "była " - zapowiedź, trailer ;-) Tak pieszczotliwie, albowiem będzie tu nieco przekory. Nie bardzo miałem czas pisać, ale po miesiącu , chwilka się znalazła przed weekendem. Dawno zamknąłem pewne sprawy. W radości teraźniejszości i przyszłości, przeszłość blaknie i nie zajmuje emocji czy myśli. Ale najwidoczniej nie u pewnej kobiety. Miało miejsce pewne zdarzenie, które pokazało mi, że moja dawna "partnerka" (bo o partnerstwie nie mogło być mowy, patrząc z perspektywy czasu), ani na centymetr się nie zmieniła, nie dojrzała, nie dorosła, nie poszła do przodu. Wciąż te same, negatywne emocje i chęć "czynienia na złość". Po takim długim czasie. Szkodzi oczywiście tym samym najbardziej sobie, ale o tym również będzie. Proszę sobie poszukać u mnie na blogu wpis "Był taki związek". Dopełnię obrazu. Wówczas to w komentarzach uzewnętrzniła się moja była partnerka, o czym wiedziałem od początku. Próbowała "pacyfikować...

Błędy

Każdy może popełnić błąd! Pozwól sobie na błędy w procesie uczenia się i pozwól innym na popełnianie błędów. Zanim będziesz robić coś dobrze, najpierw będziesz robić to źle. To normalna sprawa. Każdy może się pomylić, popełnić błąd, ponieść porażkę. Nasze życie to nie same porażki i nie same sukcesy. Miej tolerancję dla siebie oraz innych. Zamiast krytykować akcentując negatywy, zachęcaj, podkreślaj dobre rzeczy. Zarówno wobec siebie, jak i każdego postronnego, współpracownika, partnera, a szczególnie wobec dziecka. To, czy się coś uda, zależy od bardzo wielu czynników i nie warto się tym męczyć. Ale koniecznie wyciągnąć wnioski z tego, co nam się nie udało, uda ło, gdzie możemy coś poprawić, jak inaczej zaplanować, na co zwrócić uwagę następnym razem. Nie obwiniać siebie, ale nie zrzucać winy na kogoś innego za to, co należało do nas. Wiadomo, żyjemy zanurzeni w świecie i wiele zależy od nas, choć także od okoliczności, innych osób . Bardzo często ludzie nie wybaczają innym te...

Kintsukuroi

Japońska sztuka naprawiania pękniętych, rozbitych przedmiotów, złotym i srebrnym lakierem, laką z domieszką tychże metali. Stoi za tym głęboka myśl, doświadczenie, iż rzeczy, które wcześniej były rozbite i są naprawione, są piękniejsze niż nowe. Mają swoją historię i są cenniejsze. To tak jak w życiu z ludźmi. Przecież można z wszystkimi żyć tak, aby nie wchodzić w żadne różnice zdań, poglądów, polemiki, można odsunąć spory i emocje i będzie miło. Ale to zawsze tak nieco na odległość, na dystans. Nie znam związku, w którym nigdy nie było kłótni, sporu czy emocji w postaci złości, gniewu. Jeśli ktoś sądzi inaczej, jest mitomanem. Potem bierze się srebro, złoto (kompromis, zgodę, przeprosiny) i czyni piękniejszym. To nie tylko o związki chodzi. Także o przyjaźnie. Z przyjacielem też się czasem spiąłem tak, że wszystko roztrzaskać. Ale właśnie dzięki temu, że nastąpiła taka próba, można było posklejać czymś znacznie szlachetniejszym niż nawet pierwotny materiał. I jak każdy majster...

Dopóki żyjesz

Jeden twój palec może więcej niż barki olbrzymów przeszłości. Najpotężniejszy król, najsilniejszy z Twoich dziadów, najwspanialsza z Twoich zmarłych prababć - oni nic już nie mogą. Małym palcem możesz zrobić więcej.

Profilowe

Jak wcześniej widziałem po znajomych, że zmieniali zdjęcia na flagi francuskie, tak już chyba pojęli, że za często musieliby się ze wszystkim utożsamiać, a pomijać problem lub utożsamić ze sobą. I nikt już nie wrzucił sobie flagi belgijskiej. Może czas spojrzeć szerzej? I zacząć działać? Skoro w problem wciągnęły nas rozmaite decyzje różnych osób, bez pytania mnie o zgodę. Ale to nie moja wina. Ja muszę chronić siebie i swoich bliskich, to co mam. Tak, politycy i lobbyści wpędzili świat w wojnę w Iraku (gdzie zginęło w 3 lata ponad 650 tysięcy irackich cywilów), potem niestety wmieszali się w Libię, Syrię. Stamtąd nadszedł problem i każdy może widzieć, komu to było na rękę. Ale prawdą jest także, iż osiedlanie się muzułmanów od dawna rodziło problemy w takich krajach jak Francja, Belgia, Szwecja, a także w nieco mniejszej skali - Anglia. To działo się niezależnie i przed wojnami. Dzielnice, gdzie bała się zapuszczać Policja. To było, nabrzmiewało, kwitło. Co dalej? Na pewno zmiana zdj...

Słowa

Moja też tak mówiła

Pisanie, nie sama refleksja

Piszcie. Piszcie pamiętnik. Wasze refleksje. To co Was boli, Wasze uczucia, odczucia, myśli. To pomaga w refleksji, postępie, kształtowaniu. Łagodzi, rozwija i jest swego rodzaju terapią, wsparciem dla samego siebie. Dlaczego samo przemyślenie określonych emocji, spraw, nie wystarczy? Myślisz o czymś, myślisz, godziny płyną. Potem idziesz spać. Zapominasz. Budzisz się i właściwie możesz ten sam proces powtarzać w nieskończoność. Samo myślenie nic Wam nie da. Pisanie pomaga usystematyzować Wasze przemyślenia, uczucia. Poza tym sam proces pisania wymusza inne reakcje, spojrzenie. Porządkuje. Zarysowuje się poprzez większą ilość zmysłów. Wzrok, ruchy dłoni. Następuje wzmocnienie. Piszcie. O wszystkim co Was boli, co chcielibyście zmienić, poprawić. Choćby do "szuflady", czy raczej obecnie, do folderu "szuflada". Może w przyszłości zrobicie z tego inny użytek.

Przyszłość

Czy powinniśmy być zdziwieni, że to jakaś nowość z owymi milionami imigrantów, którzy zaczynają gwałcić kobiety w poczuciu bezkarności i wsparcia pewnych grup dążących do samozagłady? Patrząc z dystansu czasu i miejsca (takiego większego niż własny kraj czy jedno stulecie), to nic nadzwyczajnego się nie dzieje. Upadały kraje, cywilizacje, kultury, ludy, migrowały plemiona, wojny zmieniały układ na wielkich obszarach. Właśnie widzimy, jak to się działo. Jak takie procesy w swej istocie przebiegały. Historia zaiste kołem się toczy. Na deser David Bowie.

Forum Żydów Polskich o Niemcach

"Dlaczego Niemcy to robią?" Niemcy nie wyciągnęli właściwych, czyli mądrych etycznie wniosków ze swojego entuzjastycznego urzeczenia nazizmem, Hitlerem oraz z II wojny światowej i dokonanych przez siebie najpotworniejszych zbrodni w historii Europy. Jak mawia amerykański autor i teolog judaizmu Dennis Prager, Niemcom wszystko się pomieszało i zamiast zrozumieć, iż lekcją II wojny światowej jest to, że odpowiedzią na zło musi być walka z nim, uznali, że to walka jest złem. Dlatego z fanatycznych ksenofobów-nacjonalistów, rasistów i militarystów przekształcili się w fanatycznych zwolenników wielokulturowości, ślepej, bezkrytycznej tolerancji i w zaciekłych pacyfistów. Takich, którzy w imię tych ideałów nie przeciwstawią się złu. Przed 70 laty Niemcy z zimną krwią, z kamiennym okrucieństwem, ze ślepą wiarą w swoje dziejowe posłannictwo wymordowali miliony ludzi. Niemcy mordowali z różnych powodów niewinnych ludzi wszystkich narodowości, z którymi zetknęli się, prowadząc swoj...

Czego ona chce

Ano miłości. Opieki, troski. Dziecka, wyłączności na Ciebie. Tego, by docenić kim jest i co robi. Poczekaj, bądź cierpliwy, odpowiedzialny za swoje czyny i słowa. Gdy ją otworzysz, dbaj i dobrze traktuj, a odwdzięczy Ci się po tysiąckroć. Połóż się, słuchaj muzyki, a ja wymasuję Ci kark, stopy, dłonie. Poczujesz, jak wspaniałe jest życie. To wspaniałe słyszeć od kogoś, że jest się dla kogoś najważniejszą osobą. To, iż ktoś tęskni za Twym głosem, za obecnością, za bliskością. Nic nie jest ważniejsze na tym świecie od bliskości osoby, która ufa i kocha. To najpiękniejsze, słyszeć, że chce mieć z Tobą dziecko. To wyraz podziwu, zaufania, uczucia, chęci budowania wspólnej przyszłości. To podzielenie się sobą w najbardziej piękny sposób. To decyzja na całe życie.

Porażki

Wiedzieć, nie znaczy czuć

Co z tego, że wiesz? Ale czy to czujesz? Znasz swoją przeszłość? Wiesz wszystko? To jeszcze mało. To niewiele. To dopiero początek. Dopóki nie przeżyjesz emocji, nie wyrazisz ich, to Twoja wiedza nic nie znaczy. Człowiek jest tylko po części zwierzęciem rozumnym. W większości jest - a szczególnie do okresu dorosłości - zwierzęciem emocjonalnym. Potem również. Wiele rzeczy wykonujemy mechanicznie. Tak i emocje są także zaprogramowane w nas według tego, co wytyczono nam w dzieciństwie. Zwierzęta też są rozumne i także emocjonalne. Nie mają takiego stopnia rozumowania jak ludzkie zwierzęta, ale mają emocje. Tak samo jak my. Przywiązują się, tęsknią, kochają, cierpią, szukają towarzystwa, pieszczot. Emocje są kluczem do zrozumienia drugiego człowieka. Zrozumienie, jest to dziwnym słowem. Ponieważ musi współodczuwać emocje drugiego człowieka, ale to także - oprócz emocji - obejmuje rozumowanie. Myśli. Bez myślenia także instynktownie współczujemy. Ale myśl pozwala na dociekanie i rozmowę, ...

Sen

Każdy z nas miał chyba w życiu przypadek, iż budził się i nie wiedział, co jest jawą, a co snem. Sen tak realny, czy jawa tak odrealniona? Jeśli do tego śni ci się coś, co właściwie za chwilę może stać się prawdą, to zastanawiasz się, czy to po prostu projekcja mózgu, czy może pewne przypadki da się przewidzieć. I jeśli na to wszystko nałoży się to, że w tym samym czasie pisze do ciebie koleżanka, iż śniłeś się jej i pyta, czy u ciebie wszystko w porządku, to akcja staje się zupełnie zawiła. Nie, to nie przewidywanie przyszłości, to nie magiczna telepatia. To przypadek. Są tak złożone przypadki, że stają się rzeczywistością. W dodatku, zmieniają nasze życie.

Oddać łatwo, o co się walczyło tak ciężko

Ciężkie czasy. Walczysz. Stawiasz wszystko na szali. Wszystko. Nierozsądnie nawet pomijasz pozostałe sfery życia (rodzina, zdrowie, zabezpieczenie przyszłości). Ale nie umiesz inaczej. Zdobywasz najważniejsze. I gdy zdobyłeś ten upragniony szczyt... schodzisz z niego. Gdy zdobędziesz białego kruka, bez niczyjej pomocy nagle oddajesz to, w co włożyłeś wszystkie siły.