Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą druga osoba

Komplementy

Lubię słyszeć komplementy. Jak każdy. Jeśli słyszę, że jestem (jaki) przystojny, to określa to moją urodę. Nie moja w tym zasługa, ale jest to miłe. Znacznie milsze jest człowiekowi, jeśli mówi drugiemu "podobasz mi się". Określa zapewne nie tylko urodę wrodzoną (a ta przemija), ale czyjś stosunek do nas. Mówienie zaś komplementów drugiej osobie jest także miłe. Dla nas, i sprawia to przyjemność komuś. Dlaczego więc mielibyśmy komuś tego odmawiać, szczędzić? To budujące, wlewające pewność siebie w kogoś. Pochwała czegoś, jak ktoś wygląda, czyjegoś gustu, co ktoś zrobił, powiedział, pomyślał. To wszystko oznacza coś jeszcze: zauważenie kogoś. Sprawienie, że ktoś poczuje się ważny, zauważony, nie odrzucony, akceptowany. To niezmiernie istotne dla każdej osoby, bo każdy z nas posiada wrażliwość. Silny, wrażliwy. Dwie cechy pożądane jednocześnie jako odpowiedź na rzeczywistość, radzenia sobie ze światem i opieką, empatią, wyczuciem, odpowiedzią na drugiego człowieka.  I nawet ...

Wobec, nie za.

Miłość

Miłość należy się najbliższym. I podstawowa myśl, jaka przy niej powinna przyświecać, to ta, iż nie ma mnie. Jest druga osoba. Za wszelką cenę. Myślenie o drugiej osobie zdławi wszelki egotyzm. Jeśli dwie osoby tak myślą, nie ma wówczas sytuacji, iż ktoś jest zaniedbany. Dbajmy o sprawy drugiej osoby po tysiąckroć bardziej niż o swoje. Druga połówka zadba o nas. Odważnie, walczmy o wszystko, co dobre dla niej/niego. Czy jest to praca, zdrowie, sprawy mniej ważne. Walczmy do samego końca.