Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą serce

Słowa

Oczywiście, że ściska za serce taki widok i wyznanie. Kiedy kobieta płacze i mówi, że właściwie nigdy nie była kochana, miała partnerów, którzy w ogóle jej nie szanowali, dawny mąż w ogóle się nią nie interesował po ślubie i ważniejszy został alkohol, to co ja mam powiedzieć?

Serce

Chyba będę zmuszony przyznać ponownie, iż Arystoteles miał rację. Pisał on, że ośrodek uczuć, emocji, znajduje się w sercu. Dzisiaj wiemy, że oczywiście głowa zarządza wszystkim. Czy jednak jest tak do końca? To, jak zostajemy wychowani, pozostaje z nami, niezależnie od tego co sobie myślimy. To znaczy, w układzie wegetatywnym, nerwowym zapisywane są określone odruchy, reakcje. Jest on niezależny od naszych myśli. Jako niemowlę, małe dziecko, reagujemy i zostajemy nauczeni określonych odruchów. Jak - nie przymierzając - można wytresować psa, fokę, papugę. Odbywa się takie tresowanie dziecka. Oczywiście, dla jego dobra. Musi być przygotowane do tego, by przejść na tryb coraz większej samodzielności. Samo dziecko także wpaja w swój system nerwowy pewne odruchy. Uczy się na świecie, na swoich błędach. To jak z psami Pawłowa. Nie jest potem tak, że to, co zostało zakodowane w naszym systemie nerwowym możemy sobie ot tak wygumkować. Nikt z nas nie skupia się na oddychaniu, a to się dzieje....

Kortyzol

Całość tutaj. Jak się komuś nie chce otwierać tej strony, poniżej kopia tekstu: http://www.hellozdrowie.pl/psychologia/kortyzol-hormon-zabojca/strona/1 Gdy dopada nas stres, nasz organizm reaguje tak, jakbyśmy mieli walczyć lub uciekać. Decyduje o tym kortyzol, czyli hormon stresu, który potrafi być zabójczy dla zestresowanego mieszczucha. Reakcja „walcz lub uciekaj” to pozostałość z czasów, gdy byliśmy łowcami-zbieraczami, a nasze szanse na przeżycie zależały od umiejętności przetrwania w środowisku, którego nie potrafiliśmy okiełznać. Od tamtego czasu wiele się zmieniło, ale nie zmieniło się to, jak reagujemy na traumę. Nagłe niebezpieczeństwo powoduje, że kortyzol uwalnia się do naszego organizmu w znacznych ilościach. Gdy to się dzieje, następuje kaskada zdarzeń, które mają nas przygotować na niebezpieczeństwo. Do mięśni trafia więcej glukozy. Jednocześnie zwężają się naczynia krwionośne, przyspiesza serce, a układ odpornościowy oraz pamięć robocza zaczynają działać sprawniej. Wsz...

Długość życia

Dlaczego kobiety żyją dłużej niż mężczyźni? Prawdopodobnie to kwestia testosteronu. Rozważano kwestię jakości życia serca. W drugiej części cyklu, serce kobiety bije szybciej. Przełożywszy to na cały okres płodności kobiety, daje wiele lat lekkiego joggingu. Inna koncepcja znajduje jednakże większe uzasadnienie. Właśnie testosteron. Daje on mężczyźnie więcej sił fizycznych, woli walki, ale z drugiej strony skraca życie. Estrogen z kolei to taki eliksir życia. Nie ma tu żadnego wpływu dieta, używki. Wśród innych gatunków ssaków, to także samce żyją krócej. A przecież nie palą papierosów, nie piją piwa. Krótsze życie samca to taka kolej rzeczy. W zgodzie z tym, właściwie jeśli para ma żyć mniej więcej ze sobą tyle samo, kobieta w związku powinna być starsza około 3-4 lata (średnia długość życia o jaką kobiety przeżywają mężczyzn).

Kobiety

Dały mi to, co umiały, co miały najlepszego. Wolę przyjąć taką wersję. Ponieważ mam wrażenie, że jedna się wyłamała, ale być może tylko tyle umiała. Bywa. Nic mnie z tego nie dotyka już. Zapamiętuje najbardziej te kobiety, które tak wiele dały z siebie i sprawiły, że czułem się im potrzebny. I po nawet kiepskich przeżyciach trafia się potem coś znacznie lepszego. Kobieca miłość i serce są nieprzebrane w swym bogactwie. Dobro rozjaśnia wspomnienia. Nie po to by wspominać, ale by doceniać drogę, jaka doprowadziła do czegoś znacznie lepszego. Tu i teraz. To się liczy.

Mur

Rozbijać mur wokół czyjegoś serca, zasieki wokół czyjegoś strachu, przemierzać doły okalające czyjeś cierpienie. Czy warto? Warto. Choć to droga trudniejsza, nagroda będzie czasem piękniejsza. Nagrodą będzie bezgraniczna miłość tej istoty, którą wyrwiecie z przeszłości. Złe doświadczenia skuliły kogoś, zabrały nadzieję, że może być lepiej, że może być dobrze. Jeśli zdołacie pokazać, że warto kochać, będzie już tylko lepiej. Ale bądźcie ostrożni. Uważajcie, aby nie skrzywdzić, być otwartym na każdy gest, słowo, na rozwijający się pąk. Jesteście odpowiedzialni za czyjeś życie. Tak. Jeśli rozbudzicie czyjąś miłość, ktoś Was kocha, to pokłada w Was nadzieję, swoją przyszłość, całe swoje życie. Bądźcie odpowiedzialni. To piękna nagroda i wielka odpowiedzialność. Nie bójcie się jej. Ale nie wolno Wam potem tego odrzucić. Nie wolno Wam na powrót zamknąć tej osoby dla świata. Ktoś polega na Tobie, ktoś czeka na Ciebie, wierzy w Ciebie. Pokaż, że ta osoba jest najlepszym, co Cię w życiu spotka...

Moje kobiety

Kochane. Miałem szczęście zawsze do kobiet. Nigdy - jeśli mowa o dłuższych związkach i uczuciu - nie byłem ze złą kobietą. Czy głupią. Zawsze wniosły wiele w moje życie i kochały mnie szczerze. Żadnej nie mogę niczego odmówić. Ze swej strony także głęboko je kochałem. Każda była częścią mnie, każda coś we mnie budowała, ulepszała mnie. To, kim jestem, zawdzięczam także przecież im. Bo któż bliżej mężczyzny, jak nie jego kobieta? Kto zna wszystko, widzi dobre i złe chwile? Niesamowite jest serce kobiety, jej czułość, dobro.

Związek

Pierś i łono kobiety

To nie seksualne obiekty na mapie ciała. To przede wszystkim życie. Dlatego są tak pociągające i piękne. Łono kobiety daje życie. Kształtuje przez miesiące, aby potem wydać na świat osobę. Pierś karmi, pozwala przeżyć, wzrastać. Dziecko czuje spokój, bezpieczeństwo, słyszy bicie serca. Kobieta daje życie. I od kobiety tak wiele zależy. Życie i zdrowie dziecka. Całego ludzkiego świata.

Stres i nerki

Wówczas wiele się zadziało dla mnie. Bywa tak, że człowiek klęknie pod naporem tego, co akurat jest. Nic złego. Różnie bywa. Stres jest niszczący. Ludzie podczas stresu chudną, inni więcej jedzą i tyją, często odbija się to negatywnie na naszym sercu. Ale okazuje się, że - właściwie nie wiedzieć czemu - bardzo dotyka to nerek. Nie śledziony, nie płuc, ale nerek. W tamtej chwili, wiele lat temu, po prostu ruszyła krew i ból nerek. Sam stres tego by nie spowodował prawdopodobnie. Ruszył jednak wszystko inne, czyli zalegający piasek, oraz... no właśnie. Co jeszcze? Czy stres mógł zmienić funkcjonowanie nerek? Fakt taki, że stało się znacznie gorzej podczas stresowych sytuacji. Nigdy wcześniej ani potem nie miałem takiej sytuacji z nerkami. Jednak to problem znany większej liczbie ludzi. Zwraca się uwagę na ten aspekt zarówno w profilaktyce stresu, jak i w dbałości o nerki. Nie denerwować się więc i dbać o nerki. https://www.kidney.org/atoz/content/Stress_and_your_Kidneys http://w...

W kościele

Zimny poranek. Ciemno. Stary kościół. Zimne mury. Ciepłe światło. Widzę wyraźniej. Czasem trzeba takiego dotknięcia, aby na zewnątrz jeszcze więcej kolorów zobaczyć pod powiekami. Rozpłyńcie się me źrenice, Toczcie smutnych łez krynice. Więźnia miłości powrozami krępuje Żołnierz okrutny, uczeń zły całuje, Wtem Jezus łzami, gdy się w miłość stapia, Jagody skrapia. Wnet się zmieniło w płaczliwe wzdychanie Serca kochanie. Duszo oziębła czemu nie gorejesz? Serce me, czemuż całe nie truchlejesz?

Obcy

Swego czasu - w dość dziwnej sytuacji z Policją - przyjęli mnie ludzie obcy, zupełnie obcy, nie posiadający nic. Siostra, druga zmagająca się ze schizofrenią, brat, facet jednej z sióstr, ojciec. Poczęstowali mnie kawą, zaprosili do domu. Zupełnie odmiennie potraktowali mnie ludzie, którzy wcześniej przyjmowali mnie pozytywnie. Oczywiście czasem udawali. Zadziwiające, że więcej serca może mieć obca osoba, która postronnie może być uważana za osobę z marginesu. Zaś osoby z pozoru porządne, okazują się mentalnie... może niech każdy sam sobie wpisze słowo. Dziś odwiedziłem ten dom ponownie. Pomogłem w czymś, coś dałem. Porozmawiałem. Obcy ludzie, przyjęli mnie jak swojego. Nie oceniajcie nigdy po okładce. Coś błyszczącego może się okazać tombakiem, jak i na odwrót. Życie.

Hm...

Obcy ludzie

Wyszedłem od lekarza. Musiałem poczekać ponownie do rejestracji. Kolejka. Usiadłem, bo te małe mikroby wykańczają człowieka. Musiałem wyglądać niewąsko. Pewna stojąca za mną w kolejce Pani (widać było, że dużo w życiu nie zarabia: po jej ubraniu, uczesaniu, stroju jej córeczki) widziałem, że podeszła do Pani z rejestracji. Momentalnie Pani z rejestracji znalazła się przy mnie, wszystko załatwiła, nie bacząc na kolejkę i mogłem udać się do domu. Obcy ludzie, wrażliwość, serce. Można liczyć na ludzi. Dziękuję wszystkim, którzy mi pomogli. Obcym, bliskim. Nawet jeśli mają w tym czasie ważniejsze sprawy czy obowiązki.

Mesjanizm

Często niektórym osobom kojarzy się, że mają poczucie mesjanizmu. Nie mówię tu o dzieleniu się. To ważne. Bardzo ważne. Czy jednak nie niesie nas czasem (nas, niektórych osób) taka fala, że kosztem własnego szczęścia oddajemy coś komuś? Znacznie więcej możemy osiągnąć dla ludzi, dla świata, jeśli będziemy potrafili nie tylko dawać, "poświęcić" się, ale zrobić to tak, aby przez dawanie i branie uczynić również siebie szczęśliwą osobą. Dzięki temu będziemy w stanie więcej ofiarować innym. Tak. Bywa, że dotyka nas mesjanizm błędnie postrzegany. Wówczas odsuwamy się dla dobra innych, nie rozumiejąc, że to krzywda dla świata, dla tej osoby i dla nas samych. To nie wyraz wielkiego serca. To wyraz skulenia się w sobie z powodu smutku czy żalu lub utraty nadziei. Nie należy być jak godzina, która odpływa, ale jak wieczność, która trwa. Nie zatrzymujmy się w pół. Cudze szczęście pomnoży się od tego pozornie. Nasze nie, więc w sumie wszyscy stracą. Pięknym jest brać i pięknym dawać. S...

Serce w oczach

Nie wypowiem się za niewidomych. Być może osoby pozbawionego jednego zmysłu rekompensują to przy pomocy innych zmysłów. To, czyli co? Mówi się, że "co z oczu to z serca". Albo z Mickiewicza: "gdy cię nie widzę, nie wzdycham nie płaczę". Możliwość zobaczenia osoby, do której żywi się uczucia (przyjaźni czy miłości) ożywia, barwi i nasyca nasze emocje. W bardzo pozytywny sposób. Niemożność zaś zobaczenia powoduje tęsknotę, drażliwość. Dzieje się tak, gdy ktoś jest w pewien sposób "na wyciągnięcie ręki". Jeśli "odległość" (czasu, miejsc) zwiększa się, człowiek siłą rzeczy akceptuje pewien stan. Łatwiej - w większości przypadków, choć nie jest to regułą ze względu na różne charaktery ludzkie - akceptuje się to, czego nie można zmienić. Jeśli zaś można, oczywiście dążenie poparte jest choćby najmniejszą nadzieją, która trzyma w postanowieniu. Dlatego też kochankowie po rozstaniach rozdzierali zdjęcia, niszczyli wszelki obraz twarzy ...