Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą ufność

Bękart

Z Biblii wiemy, że często pojawia się tam motyw zapłaty dzieci za grzechy ojców (czy matek). Brzmiało to dla mnie, jeszcze gdy byłem dzieckiem i młodzieńcem (także po przeczytaniu Biblii) bardzo okrutnie. Jak to? Dlaczego ja miałbym płacić za coś, czego nie zrobiłem? To jak z całą teologią, iż człowiek płaci śmiercią za grzech Pierwszego Człowieka. Nadchodzi Chrystus i dając życie wieczne - zmienia to, chrztem i miłością. Płacić za czyjeś czyny. Bardzo się przeciw temu buntowałem w sobie, nie zgadzałem. Uważałem za głupstwo. W dawniejszych czasach bardzo źle określano dziecko, które zostało poczęte poza małżeństwem i niejednokrotnie wychowywane jedynie przez matkę. Nazywano je bękartem. Po angielsku "bastard". Do dziś nazywanie kogoś "bastard" jest negatywne, choć samo znaczenie się zmieniło. W Polsce na szczęście nikt już nie mówi o bękartach. A była to kara także niesprawiedliwa dla kobiety, która często była albo uwiedziona podstępem, kłamstwem lub siłą zgwałco...

Życzenia

Można i tak ;-)

Błędy

Błędy są czasem potrzebne. Dzięki nim albo się uczymy, albo sparzymy. Cenniejsza jest jednak nauka. Sparzenie się na czymś generuje odruch ucieczki, cofnięcia. Owszem, gwarantuje, że będziemy jak ognia unikać określonego bólu. Bywa, że do czasu. Ponieważ pamięć jest ulotna, a nadzieja żywotna. Ból niepodsycany także tępieje, rana się goi. Sparzenie się często również zrównuje wszystkie zbliżone byty, co skutkuje cofnięciem ręki przed wszystkim co podobne do źródła oparzenia. Nauka na błędach zakłada bardziej uzmysłowione sobie potknięcia. Jest bardziej wybiórcza i analizująca. Tak, przez to trudniejsza. Ale jak to w życiu, jeśli czegoś nie spróbujesz, to się nie dowiesz. Błędy są więc niekiedy potrzebne. To zdobywanie doświadczenia, mądrości. Możliwe, że w niektórych okolicznościach trzeba je popełnić, aby osiągnąć więcej niż bez ich popełniania. Ludzie też są przy tym ważni. Spotykamy różnych na swej drodze. Doświadczenia pozytywne uczą, doświadczenia negatywne. Każdy spełnia jakąś ...

Mur

Rozbijać mur wokół czyjegoś serca, zasieki wokół czyjegoś strachu, przemierzać doły okalające czyjeś cierpienie. Czy warto? Warto. Choć to droga trudniejsza, nagroda będzie czasem piękniejsza. Nagrodą będzie bezgraniczna miłość tej istoty, którą wyrwiecie z przeszłości. Złe doświadczenia skuliły kogoś, zabrały nadzieję, że może być lepiej, że może być dobrze. Jeśli zdołacie pokazać, że warto kochać, będzie już tylko lepiej. Ale bądźcie ostrożni. Uważajcie, aby nie skrzywdzić, być otwartym na każdy gest, słowo, na rozwijający się pąk. Jesteście odpowiedzialni za czyjeś życie. Tak. Jeśli rozbudzicie czyjąś miłość, ktoś Was kocha, to pokłada w Was nadzieję, swoją przyszłość, całe swoje życie. Bądźcie odpowiedzialni. To piękna nagroda i wielka odpowiedzialność. Nie bójcie się jej. Ale nie wolno Wam potem tego odrzucić. Nie wolno Wam na powrót zamknąć tej osoby dla świata. Ktoś polega na Tobie, ktoś czeka na Ciebie, wierzy w Ciebie. Pokaż, że ta osoba jest najlepszym, co Cię w życiu spotka...