Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą relacje

Paweł Kuczyński

Facebook i inne pożeracze komunikacji zjadają powoli piękno bycia z kimś. Kiedyś też to przeżyłem. Owszem, wszystko dla ludzi, ponieważ rozmowa może być również zabawna, rozwijająca, nawet przez internet. Mam taką jedną znajomą osobę z innego miasta i zawsze wychodzi coś inspirującego, rodzącego coś niezwykłego w treści i pomysł. Ale prawdą jest i to, że nie może to stanowić głównego nurtu komunikacji. Nic nie zastąpi rozmowy i obecności na żywo, patrzenia w oczy. Chociaż jak widzę ludzi siedzących naprzeciw siebie, to mam wrażenie, że... nudzą się ze sobą i spoglądają w telefony. Wolą rozmawiać ze sobą przez komunikator. Może już nie umieją inaczej? Kiedyś pewna osoba śmiała się z innych, iż nie mają życia, bo siedzą przy facebooku cały czas. Tyle tylko, że ta osoba robiła to samo... Spójrz na siebie. Czy nie zamieniłeś spojrzenia na swój zamknięty zamek? Chyba lepsze czasy były, kiedy trzeba było koniecznie wyjść z domu/zaprosić kogoś do siebie, aby porozmawiać. Rodziły się wte...

Tata dla córki

Tata dla dziewczynki to ważna postać. Kobieta, jeszcze młoda. Ma nieustabilizowane życie. Cierpi z tego powodu, problemy z asertywnością, z relacją z mężczyznami. Z jednej strony rozumie, że ojciec zarabiał na życie rodziny, aby dzieciom niczego nie zabrakło. Ale jednocześnie ciągle w niej tkwi ogromny żal, że nie było taty przy niej, że cały czas przebywał za granicą i te chwile, gdy odwiedzał dom, to nie mogą niczego wynagrodzić. Traumy braku ojca, nie wynagrodzi większe mieszkanie, czy samochód. To przestroga dla wszystkich rodziców. Jeśli macie, wychowujecie dzieci, to bądźcie razem. Dzieci potrzebują rodziców, potrzebują miłości i opieki. I lepiej żyć biedniej, niż zostawić ranę dziecku na długie lata i zostawić takie kukułcze jajo dziecko, aby sobie potem samo radziło. Dajcie dziecku szansę na rozwój.

Potrzeby

To naturalna potrzeba nie tylko być kochanym, ale i kochać, dać komuś swoje zaangażowanie. Mężczyzna opiekuje się kobietą, dba o jej samopoczucie, przytula gdy wkurzy ją szef, czy zepsuje się samochód w drodze (a kobieta potrafi się rozpłakać z tego powodu, tak wyrzuca z siebie stres). Kobieta chce się troszczyć o swojego mężczyznę, czy jest dobrze ubrany, wysyła go do lekarza, nakarmi. To naturalna tęsknota do czynienia dobra wobec osoby bliskiej. Świadoma realizacja potrzeb to droga do rozwoju i szczęścia. Potrzeba zaś kontaktu z ludźmi jest podstawową dla człowieka. Rozwijanie i podtrzymywanie relacji, to kształtowanie siebie i innych. W to wchodzi odczytywanie intencji, rozwiązywanie naturalnie powstających konfliktów, altruizm, relacja "do" i relacja "od". Ze względu na wielopłaszczyznowość, relacje bywają trudne. Im sprawniejsza komunikacja, tym łatwiej wyprzedzić konflikty zanim się pojawią, a w przypadku pojawienia się, sprawniej je rozwiązywać. Osiąganie k...

Emocje niektórych kobiet

Dotyczy to niektórych kobiet. Oczywiście, tu także bywa rola mężczyzny. Są różne drogi, aby takie spięcia nie występowały. Jednak to pokazuje pewne różnice pomiędzy kobietami i mężczyznami, na które obie strony winny mieć uważanie. Dla obopólnego dobra. Nie w każdym związku. A więc, jak dodałem, dotyczy to części kobiet/mężczyzn/relacji. Uogólnienie jest więc mocno zawężone dla uniknięcia rozwlekania. Kobiety nie lubią jak jest za słodko (równomiernie). Czytaj: za nudno dla kobiety. Potrzebują emocji. Jeśli ich nie ma, albo jest zbyt słodko (interpretują: nudno), to pragną jakichkolwiek i często są przyczyną różnych przykrych rzeczy. Dla obu stron. Bo bywa, że aby zdobyć te emocje, prowokują sytuacje nieprzyjemne. To znaczy wyrażają to swoje oczekiwanie nagle i gwałtownie. I potem facet oczy w słup, bo nie wie o co chodzi. I wówczas reaguje. Równie gwałtownie. A na dłuższą metę męczy mężczyznę taka gwałtowność i przywoływanie kobiety "do porządku". Woli spokój. Kobiety sam...

O zwierzętach, włączając w to homo sapiens

Terlikowski napisał parę rzeczy o zwierzętach i ich prawach. O zwierzętach nie miał racji. Nie miał, ponieważ nie przyjmuje, że człowiek jest także zwierzęciem. Jego postrzeganie świata wypływa z katolickiej dogmatyki, iż tylko człowiek ma duszę. Przeto człowiek nie jest zwierzęciem, a czymś wyższym. Dusza jest traktowana jako niematerialna. Człowiek ma zaś panować na Ziemi i czynić ją sobie podporządkowaną.  Ewolucja zaś wskazuje, że my i małpy, mieliśmy wspólnego przodka. Jesteśmy więc inną gałęzią z tego samego źródła. Zwierzęciem. Jak to w świecie zwierząt, jedne zjadają drugie. Te szybsze i sprytniejsze przeżywają i dzięki temu taki wyścig zbrojeń trwa. U ludzi procentowała nie siła mięśni (bo są silniejsze od nas zwierzęta: niedźwiedzie, wielkie koty), ale ilość połączeń nerwowych w mózgu. Czyli zwiększanie wydolności myślenia. Dobrze postawiliśmy w toku ewolucji.  Terlikowski nie bierze pod uwagę jeszcze jednej rzeczy. Otóż katolicki dogmat o duszy nieśmiertelnej w...

Szkolenia

Lubię szkolić ludzi. To jednak fantastycznie uczucie dzielić się swoją wiedzą. Widzieć wpatrzone twarze, zaciekawienie. To łechta nieco ego, że jest się docenianym za swoją wiedzę. No i jest coś fajnego w tym uczuciu, że jest się dla ludzi autorytetem. Jeśli proszą o kontakt poza szkoleniem, to jest to coś naprawdę fajnego. Moja wiedza i dociekliwość procentują. A mówili ludzie niewiedzy, że filozofia do niczego mi się nie przyda ;-)  Nie tylko, że dzięki niej osiągnąłem bardzo wiele i radzę sobie w życiu, to jeszcze teraz wykorzystuję ją dla handlu, polityki, relacji międzyludzkich. Słowem: mądrość starożytnych w służbie narodu ;-)  Zdobywanie nowych znajomości, mądrość i solidność wiedzy.