Przejdź do głównej zawartości

Potrzeby

To naturalna potrzeba nie tylko być kochanym, ale i kochać, dać komuś swoje zaangażowanie. Mężczyzna opiekuje się kobietą, dba o jej samopoczucie, przytula gdy wkurzy ją szef, czy zepsuje się samochód w drodze (a kobieta potrafi się rozpłakać z tego powodu, tak wyrzuca z siebie stres). Kobieta chce się troszczyć o swojego mężczyznę, czy jest dobrze ubrany, wysyła go do lekarza, nakarmi. To naturalna tęsknota do czynienia dobra wobec osoby bliskiej. Świadoma realizacja potrzeb to droga do rozwoju i szczęścia. Potrzeba zaś kontaktu z ludźmi jest podstawową dla człowieka. Rozwijanie i podtrzymywanie relacji, to kształtowanie siebie i innych. W to wchodzi odczytywanie intencji, rozwiązywanie naturalnie powstających konfliktów, altruizm, relacja "do" i relacja "od". Ze względu na wielopłaszczyznowość, relacje bywają trudne. Im sprawniejsza komunikacja, tym łatwiej wyprzedzić konflikty zanim się pojawią, a w przypadku pojawienia się, sprawniej je rozwiązywać. Osiąganie kompromisu nie jest łatwą rzeczą, ale dającą zadowolenie obu uczestnikom relacji. Ma bowiem na względzie potrzeby obu stron, wypełnia poczucie zadowolenia ze względu na nasze potrzeby, a także sprawia przyjemność pod tym względem, że wiemy, iż druga strona nie jest pokrzywdzona i możemy tym samym też mieć poczucie czyjegoś zadowolenia. Oczywiście, nie przeczy to sytuacjom, kiedy chcemy dla kogoś coś dobrego i to po prostu czynimy, nie oglądając się na siebie. Przyjemność dawania również nas ubogaca i sprawia, że obie strony są wybitnie szczęśliwie. Może to zabrzmi dwuznacznie, ale "robienie sobie dobrze" to także realizacja potrzeb i bardzo budująca.









Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Piękno

To chyba jedne z najpiękniejszych zdjęć, jakie widziałem. To prawdopodobnie Ukrainka. Wspaniałe zdjęcia, delikatne, z uczuciem i ciepłem. Wyjątkowej urody kobieta. Nawet moja baba nie była zazdrosna to takie dzieło sztuki.

Dorota Kwiatkowska-Rae

Obejrzałem film "Thais". Film o pokusach, chrześcijaństwie, ascezie, filozofii, pogaństwie i rozpuście. Po raz pierwszy zetknąłem się tam z aktorką, która - poza aktorstwem - tak hojnie prezentowała swoje wdzięki. Okazało się, że to Dorota Kwiatkowska-Rae i dawno temu wyjechała z Polski. Piękna, faktycznie. Chyba obok Marii Probosz, najwspanialsza dama aktu w polskim kinie. Obejrzałem jeszcze dwa filmy z jej udziałem: "Akwarele" oraz "Widziadło". "Thais", mimo ciekawej problematyki i wspaniałych aktorów, jednak nie ujął mnie mocniej. Motyw miłości i jej odmian (od apage po erotyczną) jest tak pulsujący, a nie został dobrze wykorzystany. Pokusa i zwycięstwo Natury nad myślą i ascezą mnicha oraz z kolei zwycięstwo wiary nad seksualnością Thais to motyw, który powinien odżyć w naprawdę dobrej produkcji. Książki - na motywach której powstał film - nie będziemy recenzować. Mógłbym równie dobrze pisać o całej filozofii czy pismach św....