Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą subiektywność

Tahiti i marzenia

Marzenia. Czym są? Spróbuj, Czytelniku, odpowiedzieć sobie najpierw sam na to pytanie. Moim marzeniem od wieku lat około 15-tu, było pojechanie na Tahiti. I choć zaplanowałem sobie taką podróż, chyba się nie zdecyduję ostatecznie. Dlaczego? Ten jeden cel, tą jedną rzecz, zostawię na koniec. Kiedykolwiek on nie będzie. Czy zdążę, czy nie - nie wiem. Zobaczy się. Ale dlaczego nie chcę pojechać? Ponieważ zawsze taka nadzieja, że jest to coś niesamowitego ponad wszystko co widziałem. Nie chciałbym pojechać i przekonać się, że może ludzie byliby nie wszyscy uprzejmi, albo byłoby brudno. Nie sądzę, aby tak było, z tego co czytałem opowieści tych, którzy tam podróżowali. Jestem racjonalistą, ale człowiek składa się nie tylko z myśli. To także nasze emocje, subiektywne oceny, nadzieje, rozczarowania. Wszystko jest cenne w bardzo dużym stopniu. I może taką nadzieję, tą młodzieńczą, zostawię sobie w głowie. Zaś na starość na pewno zadowoli mnie znacznie więcej niż teraz. Choćby drobnostka ;-)...

Brazylia i ciepło

Rozmawiam z koleżanką z Brazylii. Właściwie nie przyszła mi na myśl oczywistość. Nie mają tam centralnego ogrzewania. Bo i po co? Ale bywa, że temperatura spada do kilku stopni powyżej zera, zimą. Szczególnie nocą. To przecież niezbyt komfortowe. Teraz trwa właśnie zima w Brazylii. W Polsce nie grzeje się, jeśli jest powyżej 10 stopni C. Poniżej, bywa całkiem zimno. Ludzie wówczas dogrzewają prądem, gazem. Skąd temat ogrzewania? Koleżanka siedziała w swetrze, ponieważ było akurat 19 stopni. W momencie rozmowy temperatura w Polsce była niemal identyczna. Ja siedziałem bez koszulki. Ona w swetrze. Subiektywność stanowi o naszych wyborach.