Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą pióro

Kaligrafia

Piszę czasem ręcznie listy. Przyznam, że charakter pisma mam niezbyt urzekający. No cóż. Ważniejsze dla mnie było co pisać, a nie, jak pisać. Oczywiście, dla wielu ludzi liczą się tylko pozory i może być ważniejsze, jak coś wygląda, a nie to, co prezentuje. Czytałem i pisałem zanim poszedłem do zerówki. Startowałem w wojewódzkim konkursie ortograficznym. Więc czy wobec tego liczyło się, jaki kształt mają literki przeze mnie kreślone? A jednak przysparzało mi to problemów na studiach, gdy czasem nie potrafiłem odczytać tego, co napisałem. Nie więcej jednakże. Zależało mi jednak, żeby list przeze mnie napisany był nie tylko treściwy i w odpowiedniej formie, ale także na pięknym papierze i zgrabnie nakreślony. I tu problem. Zainteresowałem się kaligrafią. Są kursy, ale można i samemu się uczyć, bo przecież polega to na odpowiednim wyćwiczeniu kształtu liter. Trzeba cierpliwości i czasu. To tak jak z charakterem, emocjami, przyzwyczajeniami. Nie da się tego zmienić ot tak, w miesiąc, pół ...

Książka czy scenariusz?

Książka oprócz pomysłu wymaga bogatszego słownictwa i wirtuozerii pióra, którą nie wszyscy mają. Tak, zdaję sobie sprawę. Choć to także można wyćwiczyć do pewnego rzemiosła. Nie wszyscy dostają Nobla. W scenariuszu jest możliwość pisania innego rodzaju obrazami. Fakt, zostawia się mniej pola dla wyobraźni. Nie mówię tu o detalach (postać, scenografia). Scenariusz jest jednak bardziej bezpośrednim przekazem piszącego. To podany na tacy film dla wprawnego reżysera. Wymaga wyobraźni książkowej, z mniejszą ilością detali. Nie tak liczny zasób słów, lecz niezbędne jest zawarcie treści w skondensowanej objętości. Dialogi muszą być strzałem w sam środek tarczy. Książka czy scenariusz? Scenariusz.