Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą babcia

Płacz

Mój dobry kolega ma kilkoro dzieci. Wspaniały człowiek, żona również. Dzielnie wychowują kilkoro dzieci. Jedno z nich jest nadal bardzo malutkie i przechodziło skomplikowane badanie pod narkozą. Wszystko skończyło się dobrze. Ale po operacji mężczyzna rozpłakał się. Emocje i strach o dziecko były zbyt duże. Mówił o tym swobodnie. I całe szczęście. Czasem niestety pokutuje takie szkodliwe przekonanie, że mężczyzna nie może zapłakać. Jak to mówił Pawlak w "Sami swoi": "Płacz Kaźmirz, bo jeśli mężczyzna płacze, to znaczy, że jest powód". Jeśli chodzi o jego najbliższą rodzinę, o ukochanych, to nie może? Powinien, aby pozwolić sobie na inne emocje. Sam niestety kiedyś byłem pod wpływem takiego stereotypu i nie okazywałem takich emocji w ten sposób. Uznawałem je za słabość i tak się nie zachowywałem. Choć zdarzało mi się oczywiście zapłakać. Pamiętam kilka sytuacji. Na pogrzebie dziadka, który był zawsze dla mnie takim wzorem twardego radzenia sobie z życiem. Miałem wte...

Moja też tak mówiła

Córka

Jeśli chcesz związać się z jakąś kobietą, idź do jej domu i spójrz, jak jej matka traktuje swego męża/partnera. Zobacz, jak jej babcia traktuje swego męża. Będziesz wiedział, jak Twoja wybranka potraktuje Ciebie i czy faktycznie nadal powinna być Twoją wybranką. Są oczywiście wyjątki. Ale są to w-y-j-ą-t-k-i.

Babcia

Brakuje mi czasem babci i dziadka. Babci, z jej uczuciowością, mądrością, ciepłem. Dziadka, z jego twardym spojrzeniem na świat. To, czego się nauczyłem, uformowałem, zawdzięczam im.

Eks

W każdym związku każda ze stron może postępować w różny sposób. Gorzej, lepiej, czy po prostu inaczej. Nie będę tu wiele pisał o sobie, ponieważ jest tu tego pełno. Łącznie z bardzo osobistymi sprawami. Tym razem o drugiej stronie. Pominę na razie szczegółowe zdarzenia, które pokazywałyby, jak i mi ciężko czasem było z tego powodu, że swoim zachowaniem i słowami sprawiała ludziom ból, odpychała od siebie, wprowadzała okropną atmosferę. To raczej takie podsumowanie motywacji, działań, powodów.  Większość wzięła się u niej z poczucia bycia... sierotą, osamotnioną, opuszczoną. Została skrzywdzona. Kto został skrzywdzony - krzywdzi. Widać było, że bardzo ją boli brak ojca. Właściwie nie sam brak, ale to, że nie utrzymywał z nią kontaktu. Zrozumiałe. Nie zrobiła przecież nic złego w tym kierunku. Bo co złego może zrobić dziecko? Nic. Dziecko chce być kochane. Jak my wszyscy, dorośli. Jako mała i potem dorastająca dziewczynka przecież nie musiała, a raczej nie potrafiła emocjonalnie...

Teściowe

Dziś wyjazd, załatwianie spraw. I co by nie mówić, to męska część rodziny jednej z moich byłych, to w porządku mężczyźni. Właściwie każda męska część, każdej mojej byłej, była w porządku. Z kobietami w większości również nie miałem problemu. Przynajmniej nie wprost. Były zawsze miłe dla mnie. Aczkolwiek za plecami było co innego. Od swej kobiety dowiedziałem się, że jej matka naciska, że należy zerwać związek ze starszym mężczyzną (wobec mnie pełen uśmiech). Od innej dowiedziałem się, że jej babcia odradzała związek, a poprzedniego jej mężczyznę potrafiła wyrzucić z domu (ale babcia, miała jednak doświadczenie: pozbyła się męża z domu, skazując go na kiepskie warunki). Po co manipulacje? Facet powie wszystko w twarz, wyłoży, co mu się podoba, co nie. Albo nie będzie się wtrącał. Na szczęście nie w każdej "rodzinie" tak jest :-)  Są kobiety, które są szczere i mówią nawet wprost to, co się nie podoba. Bardzo to szanuję. To inny, ludzki sposób postępowania. I z ch...