Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą rozumienie

Muzyka i samotność

Muzyka i samotność. Muzyka towarzyszy nam w chwilach samotności, a i szukamy w jej nutach i słowach pocieszenia, współbrzmienia, zrozumienia. Zauważyłem, że podążałem za muzyką ludzi pokrzywdzonych emocjonalnie. Był to i Michael Jackson, John Lennon, Elvis Presley, Jim Morrison. Wszyscy oni byli w życiu nieszczęśliwi emocjonalnie, nie umieli znaleźć sobie miejsca w życiu, nie mieli ułożonego życia intymnego. Uciekali od miłości, nie potrafili tego złapać. Sam się z tym utożsamiałem podświadomie. Z odrzuceniem świata, z odrzuceniem siebie. Niesamowite, jak jednocześnie człowiek jest skomplikowaną istotą, a jak jednocześnie to wszystko jest (powinno być) proste. Wiadomo co powinniśmy dostać, czego pragniemy i za czym podążamy. I jak lgniemy do podobnego, niestety czasem pogłębiając pewne stany. Ale idziemy do tego, co jakoś rozumiemy, czy mamy poczucie, że coś, ktoś rozumie nas.

Eks

W każdym związku każda ze stron może postępować w różny sposób. Gorzej, lepiej, czy po prostu inaczej. Nie będę tu wiele pisał o sobie, ponieważ jest tu tego pełno. Łącznie z bardzo osobistymi sprawami. Tym razem o drugiej stronie. Pominę na razie szczegółowe zdarzenia, które pokazywałyby, jak i mi ciężko czasem było z tego powodu, że swoim zachowaniem i słowami sprawiała ludziom ból, odpychała od siebie, wprowadzała okropną atmosferę. To raczej takie podsumowanie motywacji, działań, powodów.  Większość wzięła się u niej z poczucia bycia... sierotą, osamotnioną, opuszczoną. Została skrzywdzona. Kto został skrzywdzony - krzywdzi. Widać było, że bardzo ją boli brak ojca. Właściwie nie sam brak, ale to, że nie utrzymywał z nią kontaktu. Zrozumiałe. Nie zrobiła przecież nic złego w tym kierunku. Bo co złego może zrobić dziecko? Nic. Dziecko chce być kochane. Jak my wszyscy, dorośli. Jako mała i potem dorastająca dziewczynka przecież nie musiała, a raczej nie potrafiła emocjonalnie...