Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą potomstwo

Czas

Czwarty wymiar nie istnieje dla dziecka. Kształtuje się przestrzeń, ale nie ma rozpoznania wymiaru czasowego. Pytanie, czy to lepiej? Dla samopoczucia, owszem. Lecz dla wszelkich poważniejszych działań, oczywiście, że nie. Nie ma możliwości planowania dalej niż "jutro", choć są w umyśle dziecka już zarysowane przez dorosłych cele. Gdy dziecko jest w szkole, ten wymiar czasowy wchodzi mocno w życie człowieka. Ciekawe, na ile zwierzęta myślą czasem. Przecież ich tok życia również jest rozplanowany przez pewne powtarzające się interwały: okres godowy, ciąża, wychowanie potomstwa, wędrówka, okresy suszy i deszczu, pory roku. Czas. Najbardziej realny wymiar przestrzeni, którego pozbyć się najłatwiej.

Pamięć, emocje, cele, świat organizmów żywych.

Pamięć to rzecz ludzka, zwierzęca. Dzięki niej nabieramy doświadczenia. Jednak są traumatyczne przeżycia których do końca nie rozumiemy. Są na poziomie emocji, zagnieżdżają się w nas. Najczęściej wtedy, gdy po prostu nic z tym nie możemy zrobić, zracjonalizować, porozmawiać. Czyli w okresie dzieciństwa. Emocje są wyznacznikiem ścieżek, uczą nas reakcji. Wszystko to dziedzictwo naszej zwierzęcej natury. Ponieważ jesteśmy zwierzętami. Zwierzętom również traumatyczne przeżycia zapadają w pamięć. I potem o nich zapominają, lub znoszą. Bity pies potrafi nie ufać do końca życia, choć z racjonalnego punktu widzenia może mieć potem do czynienia ze swym wybawcą. I odrzucając go, czyni sobie krzywdę. Ponieważ odrzuca dobro. Słonie bite w cyrku cierpią całe życie. Bywa, że po kilkunastu latach tłumiona agresja wyrzucona jest w kierunku człowieka. Nie tego, który bił. Jakiegokolwiek. U ludzi ciągle wraca się do dzieciństwa, ponieważ w ciągu tego okresu uczymy się najwięcej, uczymy tego co kluczow...