Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą żal

Śmierć i dziewczyna

Właściwie nie chce mi się o tym rozpisywać. Tylko rzucić hasłami odnośnie tego filmu. Przeszłość toczy los człowieka. Prawda jest pożądaniem sprawiedliwości i wyparciem niepokoju. Zobowiązanie do miłości kształtuje miłość. Czy kat może żałować i posiadać moralność.

To co pozostało do kochania

Obraz George'a Elgara Hicksa "Martwy szczygieł", z podtytułem "To, co pozostało do kochania". Artysta malarz nie tylko mógł odzwierciedlić rzeczywistość, uchwycić - jak fotograf - emocję malującą się w oczach i na twarzy, ale mógł ją stworzyć. Pogłębić to, co widział. Widać smutek dziewczynki i żal za utraconym na zawsze stworzeniem, przyjacielem, obiektem podziwu, miłości, troski. Przyjęcie porażki, jaką niesie rzeczywistość w każdej sferze. Pomimo zrozumienia mechanizmów świata, nie zmienia to tęsknoty i żalu za tym, co przeminęło nieuchronnie. Delikatność oczu, drobnych ust, dziecięcych włosów opadających na czoło i ramiona, małe dłonie trzymające ciałko ptasiego przyjaciela. Reszta, jest już w naszym wspólnym doświadczeniu. Strata jest udziałem każdego człowieka. Jej przeżycie także każdej, wrażliwej istoty. 

Żyć w tym świecie i przetrwać - część 1/6

Przedstawiam notatki z książki "Żyć w tym świecie i przetrwać". Notatki sporządzone dawno temu, ale jak to bywa, nie miałem czasu zamieścić wcześniej. Zachęcam do lektury całej książki, ponieważ tu jest zawarta tylko część. Notatki znajdą się w kilku częściach i są wycinkami luźnymi. "Żyć w tym świecie i przetrwać" Zdrowi ludzie - trzeźwi realiści. Najzdrowsi psychicznie ludzie przyjmują ludzi takimi, jacy są. Z ich łagodnością i brutalnością. I nie zrażają się, jeśli ktoś jest nieprzyjemny na początku. Akceptują ludzi. Nie wycofują się od razu, jeśli spotka ich chłodne przyjęcie. Jeśli jesteś pozytywnie nastawiony do ludzi - zjednasz sobie ich przyjaźń. Nie zrażaj się na początku. Ofiarowanie życzliwości bez wyrachowania. Filozofia dostatku. Jak z charytatywnością. Cieszyć się z aprobaty innych, ale nie zabiegać o nią. Skrajnie negatywne emocja są pod wpływem silnego stresu albo prowokacji. Przeciętna rodzina - nieufna, jakby bała ...

Tata dla córki

Tata dla dziewczynki to ważna postać. Kobieta, jeszcze młoda. Ma nieustabilizowane życie. Cierpi z tego powodu, problemy z asertywnością, z relacją z mężczyznami. Z jednej strony rozumie, że ojciec zarabiał na życie rodziny, aby dzieciom niczego nie zabrakło. Ale jednocześnie ciągle w niej tkwi ogromny żal, że nie było taty przy niej, że cały czas przebywał za granicą i te chwile, gdy odwiedzał dom, to nie mogą niczego wynagrodzić. Traumy braku ojca, nie wynagrodzi większe mieszkanie, czy samochód. To przestroga dla wszystkich rodziców. Jeśli macie, wychowujecie dzieci, to bądźcie razem. Dzieci potrzebują rodziców, potrzebują miłości i opieki. I lepiej żyć biedniej, niż zostawić ranę dziecku na długie lata i zostawić takie kukułcze jajo dziecko, aby sobie potem samo radziło. Dajcie dziecku szansę na rozwój.

Zmarli

Z tego co na razie wiemy, oprócz homo sapiens, żałobę po zmarłych bliskich przechodzą także zwierzęta. Nie, nie mówię, aby iść na cmentarz dla zwierząt. Ale zjawisko jest ciekawe. Wiąże się z określonymi strukturami w mózgu, uczuciowością. Kiedyś była "profesja" płaczek, które współodczuwały "na zamówienie" wraz z osobą, która straciła kogoś bliskiego. To także interesujące. Niektórzy wolą w takich chwilach być sami, w obliczu śmierci członka rodziny. Ale "rozłożenie" żalu po czyjejś śmierci wydaje się sensowne. To wzięcie na siebie czyjegoś bólu wobec nieuniknionego, pogodzenia się z przemijaniem.

Rozstania

Przyjaciel rozstał się z kobietą. Byli razem ponad 3 lata. Czyli statystycznie, kiedy rozpada się najwięcej związków. To emocje. Zawsze bowiem można się dogadać. Ale emocje sprawiają, że nijak rozum czy uśmiech nie mogą się przebić poza nastrój/nastawienie emocji. I nic i nikt tego nie zmieni w danym momencie. To emocje powodują zmianę decyzji i trzymanie się jej do upadłego. I nawet wiele lat po zdarzeniu każdy znajdzie argumenty (takich tylko będzie szukać), że tak było najlepiej. I najczęściej każdy widzi winę po drugiej stronie. Może to i lepiej, że wymyśla argumenty, ponieważ to pozwala nie zagłębić się w żalu. Tak troszkę się oszukać, dla przyjemności własnej i dobrego samopoczucia. Oczywiście minusem tego jest to, że nie staje się w prawdzie, co niesie z sobą ryzyko tego samego zdarzenia, tylko z inną osobą. Co może to zmienić? Wymiana emocji. Każda. Erupcja kłótni, wymiana ciosów, całkowite wyczerpanie z wysiłku. Ale twarzą w twarz. Nie uciekać, nie biec do mamy, czy do parku....

Dobrze życzę

Dobrze życzę ludziom. Tym, którzy byli  w moim życiu - szczególnie. Dziwiły mnie jednak niezrozumiałe dla mnie komunikaty pewnego typu. Otóż bywało, że jakaś kobieta nie wzbudzała we mnie większych pragnień. Lub coś poszło w inną stronę. I na pewnej stopie nie kontynuowałem znajomości. I od kilku kobiet (nawet nie wiem od ilu), po jakimś czasie dostawałem wiadomość. Różnego rodzaju. Ale z jednym wydźwiękiem: "popatrz, żałuj teraz". Tylko ja wcale nie żałowałem. Przysyłały mi np. po dwóch latach zdjęcie z narzeczonym/mężem. Lub wysyłały zakamuflowane opowieści o utraconych skarbach. Ja rozumiem, że można mieć o sobie wysokie mniemanie. I właściwie czemu nie mieć? Ale wychodziły z założenia, że były tylko jedynymi na świecie i żadnej innej, lepszej nie ma. Nie chodzi o to, że ta czy inna jest lepsza czy gorsza, ładniejsza lub nie. Urok w wielu, zdolności w wielu, ale dogadać się można także z wieloma. Powiadamiały mnie o mężach, dzieciach. Tylko mnie to zupełnie nie obchodziło...

Smutek, złość

Skala emocji, uczuć, stanów, wrażeń człowieka jest ogromna. I nie ma po co udawać, że zawsze czujemy się uśmiechnięci, szczęśliwi, spokojni, weseli. Byłoby to dziwne i wręcz nienaturalne. Odczuwamy smutek, rozczarowanie, rozgoryczenie, złość, wściekłość. Także i to należy wyrazić. Lepiej w słowach, podniesionym głosie, płaczu. Niźli w agresji innego rodzaju. Ale to nie wstyd się przyznać, że możemy być smutni, rozgoryczeni czy źli i wściekli. To część ludzkiego "ja". Także i Ty.

Porażki

Uczniowie

Rozmawiałem z nauczycielką. Uczy licealistów. Przedstawiła mi tragiczny obraz naszych czasów. Nie młodych ludzi, ale raczej ich rodziców i czasów jakie nastały. Otóż okazuje się, że niektórzy uczniowie mają depresję, inni biorą leki, jacyś inni mają fobie. I są to uczniowie także z tzw. dobrych domów, jak i z tych uboższych. Różnie. Oczywiście wciąż większość jest w emocjonalno-psychicznej normie. Przypomniałem sobie czasy mojej szkoły średniej. Nie było takich przypadków. Poza jednym, popełnił samobójstwo. Nie wiem czy miał depresję, czy nie poradził sobie z czymś. Mogło to być coś innego. Trudno ocenić, czasem z zewnątrz wygląda w porządku. Zapytałem się, co wg tej nauczycielki wpływa na to, że obecnie uczniowie są właśnie tacy, a nie inni. Odpowiedziała, że wg niej, to kwestia braku więzi, relacji. Rodzice i dzieci nie rozmawiają ze sobą. Skoro tak jest, to i owi rodzice nie dostali tego, co powinni - dopowiedziałem. Wcześniej była telewizja, która odbierała czas, jaki powinni prz...

Gdy dziecko nie ma miłości matki

Moja matka była moim katem. Mój starszy brat był moim katem. Moje życie z nimi było stałym cierpieniem, które potem niestety wpływało na moje całe życie, jak i na życie bliskich mi osób. Do teraz. W końcu nadszedł czas, gdy zdołałem podnieść się z tego wszystkiego. Wiedziałem wiele wcześniej. Ale wiedzieć to jeszcze nic. Trzeba to przeżyć i nareszcie to się wypełniło, a także potrafię o tym mówić. Przyczyną wszystkiego była... matka. Z matką najpierw mamy styczność. To ona ma nas obdarzać ciepłem, miłością. Powinna przynajmniej. Czy mogę ją usprawiedliwiać? Być może sama nie otrzymała tego, co powinna. Choć jej matka, a moja babcia, dała mi poczucie miłości, bezpieczeństwa. Nie znam przyczyn wykraczających poza mój życiorys. Od początku mego dzieciństwa, nie otrzymywałem od matki ciepła, miłości. Nic. Zawsze byłem tym gorszym dla niej, zawsze to mój starszy brat był dla niej jej dzieckiem. Nigdy nie miałem poczucia, że traktuje mnie jako swoje. Zwierzę czuje, a co dopiero dziecko. ...