Modlitwa laika Panie! Najmędrszy z profesorów! Chciej przyjąć wniosek mój paniczny: Zachowaj nas od Nikiforów W dziedzinach pozaartystycznych! Niech żyją wolni i szczęśliwi, Niech rzeźbią lub malują jaja, Lecz niech naiwny prymitywizm Po innych pionach się nie szlaja. Wszyscyśmy winni im uznanie, Podziw dla formy i pomysłów, Lecz ty fachowców daj nam, Panie, Do ekonomii i przemysłu. Chmury nad nami rozpal w łunę, Uderz nam w serca złotym dzwonem, Niech ruszą w kraj ogromnym tłumem Kadry, dogłębnie wyszkolone. Daj nam uprzątnąć dom ojczysty, W zyski zamienić śmiało straty, Po co ma biedny być, choć czysty, Niech będzie czysty i bogaty! Niech więcej Twego brzmi imienia W uczynkach ludzi niż w ich pieśni. Głupcom odejmij dar marzenia, A sny szlachetnych ucieleśnij. Czasem zaś uderz się po mieczu, Niech ktoś się twoim gniewem strapi, Kto jest nieukiem po ćwierćwieczu, Ten, widać, uczyć się nie kwapił. Niech twoi słudzy go wywiodą W lasy i gaje, ...