Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą udawanie

Solidarność

Dziwnie zanikła moda na zmienianie kolorów flag na zdjęciach profilowych Facebooka. Co jest? Już przestali tak żałować ofiary zamachów? Może się pogubili w tym, gdzie, kto, kiedy i ile osób zostało zamordowanych? Ot, taka łatwizna. Teraz nikt się już nawet tym nie przejmuje. Póki nie dotknie to konkretnie tej osoby lub rodziny. Ech, tym się kończą właśnie tego typu akcje.

Gra

Miłość to bardzo łatwa gra. Troszczysz się o kogoś, ktoś o Ciebie. Cieszysz się z czyjegoś towarzystwa, ktoś z Twojego. Jest bliskość, intymność. Coś najsłodszego na świecie. No i właśnie. Skąd więc problemy? To nie dorośli ludzie stwarzają problemy w związku. To ich rodzice/wychowawcy. Czyli dzieci tkwiące w dorosłych, dorośli, którymi nikt dobrze nie pokierował i nie pomógł wyrosnąć z pewnych emocjonalnych stanów. To potem co jest tak naturalnie proste: cieszenie się z obecności drugiej osoby, czułość, seks, rozmowy, wspólne przeżycia, rozszarpywane jest przez emocje z przeszłości, odruchy. I jeszcze raz: czy to coś trudnego, być z kimś, rozmawiać, przytulać i cieszyć się z czyjejś obecności? Nie. Miłość to przecież i chwile, gdy uwielbia się z kimś spędzać czas, to przyjemność z poczucia bliskości. Nawet zdolna przezwyciężyć, gdy brakuje hormonalnej podniety. To, co rozcina naturalną, spontaniczną radość, to właśnie przeszłość. Nie teraźniejszość, nie partner czy partnerka. Przeszło...

Smutek, złość

Skala emocji, uczuć, stanów, wrażeń człowieka jest ogromna. I nie ma po co udawać, że zawsze czujemy się uśmiechnięci, szczęśliwi, spokojni, weseli. Byłoby to dziwne i wręcz nienaturalne. Odczuwamy smutek, rozczarowanie, rozgoryczenie, złość, wściekłość. Także i to należy wyrazić. Lepiej w słowach, podniesionym głosie, płaczu. Niźli w agresji innego rodzaju. Ale to nie wstyd się przyznać, że możemy być smutni, rozgoryczeni czy źli i wściekli. To część ludzkiego "ja". Także i Ty.