Kilka kobiet zostawiło we mnie pamiątki po sobie. Takie muzyczne. Niejako "podarowały" mi jakąś piosenkę. Nie tylko wskazywały na swoją wrażliwość, przekazywały coś, ale i liczyły na moją wrażliwość. Zawsze podobało mi się to, co słyszałem. Zostały mi w pamięci ślady takich ścieżek.
Jedna z bardzo wrażliwych kobiet podsunęła mi piosenkę, która wówczas wydała mi się ciekawa, ale nie odkryta przeze mnie do końca. Wszystko zależy od emocji, okoliczności, w jakich czegoś się podejmujemy. Ale utwór jest interesujący, o ciekawej aranżacji, wydźwięku, bardzo osobistych słowach i równie dobrze zaśpiewana. Z uczuciem.
Jedna z bardzo wrażliwych kobiet podsunęła mi piosenkę, która wówczas wydała mi się ciekawa, ale nie odkryta przeze mnie do końca. Wszystko zależy od emocji, okoliczności, w jakich czegoś się podejmujemy. Ale utwór jest interesujący, o ciekawej aranżacji, wydźwięku, bardzo osobistych słowach i równie dobrze zaśpiewana. Z uczuciem.
Monika Urlik "Nie wie nikt"
Pani Monika ma 32 lata, jest mężatką, ma trójkę dzieci i konstruktywnie otrzymała szansę, aby budować swoje życie.
Komentarze
Prześlij komentarz