Przejdź do głównej zawartości

Bóle stawów

Uprawiam sport. Jednak do pewnego czasu nie robiłem tego codziennie. Pojawiły się bóle stawów w dłoniach. Wpływ może mieć na to woda (dobrze kupić filtr do wody, aby nie pić kamienia), szczawiany. Ale także tryb pracy, praca przy komputerze, nieodpowiednia pozycja. Tak jak ze wzrokiem, warto robić przerwy i gimnastykować. Nie ma sensu w takich przypadkach chodzić do lekarza, tylko zdać się na dwóch najważniejszych znachorów: sport i dieta. Warto zjeść od czasu do czasu galaretę ze świńskich nóżek. Do tego, często ćwiczyć tzw. ściskanie gąbki. Rozprostowywać dłonie i zaciskać je mocno. I tak np. 400 razy. Codziennie. Da to odpowiednią dawkę wysiłku i ukrwienia dla dłoni, a także sprawi, że Wasz chwyt będzie mocniejszy (czy to dla pewności przenoszenia cięższych przedmiotów, wspinaczki albo chwytów ściągających w sztukach walki). Rozwiną się przedramiona, które będą lepiej umięśnione. Ćwiczenia i odpowiedni, zróżnicowany jadłospis, jak zawsze podstawą zdrowia. Nie spodziewajcie się oczywiście natychmiastowych wyników. Do wszystkiego potrzeba czasu. Ćwiczcie regularnie, a bóle miną po 2-4 tygodniach. Potem trzymajcie się nawyku. Akurat to można praktykować idąc, czekając gdzieś.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Piękno

To chyba jedne z najpiękniejszych zdjęć, jakie widziałem. To prawdopodobnie Ukrainka. Wspaniałe zdjęcia, delikatne, z uczuciem i ciepłem. Wyjątkowej urody kobieta. Nawet moja baba nie była zazdrosna to takie dzieło sztuki.

Dorota Kwiatkowska-Rae

Obejrzałem film "Thais". Film o pokusach, chrześcijaństwie, ascezie, filozofii, pogaństwie i rozpuście. Po raz pierwszy zetknąłem się tam z aktorką, która - poza aktorstwem - tak hojnie prezentowała swoje wdzięki. Okazało się, że to Dorota Kwiatkowska-Rae i dawno temu wyjechała z Polski. Piękna, faktycznie. Chyba obok Marii Probosz, najwspanialsza dama aktu w polskim kinie. Obejrzałem jeszcze dwa filmy z jej udziałem: "Akwarele" oraz "Widziadło". "Thais", mimo ciekawej problematyki i wspaniałych aktorów, jednak nie ujął mnie mocniej. Motyw miłości i jej odmian (od apage po erotyczną) jest tak pulsujący, a nie został dobrze wykorzystany. Pokusa i zwycięstwo Natury nad myślą i ascezą mnicha oraz z kolei zwycięstwo wiary nad seksualnością Thais to motyw, który powinien odżyć w naprawdę dobrej produkcji. Książki - na motywach której powstał film - nie będziemy recenzować. Mógłbym równie dobrze pisać o całej filozofii czy pismach św....