Niedawno oglądałem kilka dokumentów dotyczących II Wojny Światowej. Większość na TVP Kultura. Jeden traktował o Irenie Sendlerowej (nie trzeba chyba przedstawiać). Oprócz opisu jej działalności, wspomniane było o tym, że wielu Polaków było szmalcownikami (co nie jest żadną tajemnicą). Polacy działali przeciw Polakom (czy to wyznania mojżeszowego, czy katolikom). Kapowali do okupantów wpędzając w kłopoty również takie wspaniałem osoby jak Irena Sendler (była aresztowana). Dla pieniędzy lub z nienawiści pogrążali i słali na śmierć ludzi podobnych do Sendlerowej. Drugi film był o dwójce Żydów i ich miłości ("Powiedz mi, dlaczego"). Jeden z głównych bohaterów, Żyd, wstąpił do polskiej partyzantki. Nie przyznawał się, że jest Żydem. Słyszał zdania kolegów, którzy klnąc na Hitlera mówili jednocześnie "ale jedno dobre, że przynajmniej nam z Żydów kraj wyczyści". Nie skupiano się wcale na tym wątku w filmie, opowieść po prostu snuła się o wojennych losach miłości. Bartoszew...