Nie tylko unikalne wzory, ale i obecność na Google Plus, Facebook, Twitter, Instagram, Youtube. Aż boję się zaglądać. Co miałbym tam obejrzeć? Jak się przygotowuje ciało do pogrzebu? Selfie ze zmarłym? A, obok salonik fryzjerski "U Eli". Pani Ela przychodzi czesać denatów?

Myślę, że ta agencja przesadziła. Chyba jednak nie ma pomysłu na pokazywanie atutów klientów...
No i zakład fryzjerski. Też nie wiem czy bym poszedł i jak bym wyszedł z takiego studia.
Komentarze
Prześlij komentarz