Przejdź do głównej zawartości

Niemcy

Naród niemiecki od czwartego kwartału XVIII wieku do 1918 roku grabił Polskę. I to jest fakt. Nie ma w tym antyniemieckiego, nic propolskiego. Historii tej uczy się w szkole podstawowej, więc myślę, że każdy wie, iż przez 123 lata Niemcy wykorzystywali sowicie pracę Polaków, grabili żywność, dobra kultury, a także oczywiście pacyfikowali wszelkie próby decydowania o sobie. Bismarck nienawidził Polaków i tylko jeszcze posiadający resztki moralności niektórzy parlamentarzyści pruscy powstrzymali go przed wprowadzeniem jeszcze surowszych i gorszych zbrodni. Nie minęło 21 lat, a Niemcy znów napadli na Polskę. I to jest fakt. Oprócz mordowania niewinnych ludzi, znów zaczęła się grabież, kradzież, wykorzystywanie ludzkiej pracy, własności. Nie mogło być inaczej. Tak jak w rodzinie nabywa się określonych cech, wartości, tak samo funkcjonują one w narodzie. Niedaleko pada jabłko od jabłoni. W ludziach, rodzinach niemieckich było przeświadczenie, że Polacy są gorsi, nic nie warci, a także jak dobrze jest korzystać z ich niewolniczej pracy. I tak przez pokolenia. Nienawiść Niemców do Polaków podczas II Wojny Światowej była tylko konsekwencją takiego nurtu w narodzie niemieckim. Potem to się przecież nie zmieniło, bo nie mogło. Naziści mieli rodziny, wychowywali dzieci. I taką im przekazywali wiedzę. Aby odwrócić co złe od siebie, zapoczątkowali dawni Naziści dezinformację i wdrożyli na świecie termin "polskie obozy koncentracyjne" czy "polskie obozy śmierci". W dodatku, sami grabili Polskę przez 130 lat, byli największymi złodziejami Europy, ale to o Polakach mówili "złodzieje". Wyłącznie przez pryzmat kilku gangów, które kradły samochody przez pierwszy okres lat 90-tych. Takie nastawienie Niemców było przez cały okres powojenny. Potem przy negocjacjach do wejścia do Unii Europejskiej, wycięli wiele polskich firm, cukrowni, zakładów przemysłowych. Najnowocześniejsza cukrownia w Lublinie była tego przykładem. Rząd Niemiec naciskał na jej zamknięcie, rozebranie. Polscy negocjatorzy (będący teraz w PO) oczywiście przystali na to bez szemrania. Sprawa swego czasu głośna i bulwersująca. Niemcy też maksymalnie odsunęli od siebie możliwość pełnej pracy przez Polaków w Niemczech. Czyli na 7 lat. Tak obawiali się... czego? Polacy są dobrymi pracownikami. Nie było mowy o żadnej solidarności. Są tylko interesy. Tak jak z Nord Stream. Natomiast gdy nasprowadzali sobie imigrantów, nagle uderzyli w tony solidarności i zmuszania Polski do podporządkowania się. Ostatnio stała się głośna sprawa Hansa Gielena, który w pomorskim prowadzi/ł firmę. Otóż poniżał Polaków. Jedna z pracownic nagrała go i można było usłyszeć, jak bardzo nienawidzi Polaków (facet w wieku około 40 lat, więc nie pamiętający wojny), że najchętniej by ich rozstrzelał i ich nienawidzi. Skąd to się wzięło? Z kosmosu spadło? Nie. Taki pogląd przekazała mu najpewniej rodzina. I takich ludzi jest więcej. Nie ma co się oszukiwać. Facet będzie miał sprawę w prokuraturze z powodu nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym. Mam nadzieję, że nie zwieje, a jak zwieje, to ciekawe, czy Niemcy go wydadzą Polsce (jeśli zostanie skazany)? Natalia Nitek nagrała Gielena i mam nadzieję, że dziewczynie nic złego się nie stanie.
O mediach Ziemkiewicz:






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Piękno

To chyba jedne z najpiękniejszych zdjęć, jakie widziałem. To prawdopodobnie Ukrainka. Wspaniałe zdjęcia, delikatne, z uczuciem i ciepłem. Wyjątkowej urody kobieta. Nawet moja baba nie była zazdrosna to takie dzieło sztuki.

Dorota Kwiatkowska-Rae

Obejrzałem film "Thais". Film o pokusach, chrześcijaństwie, ascezie, filozofii, pogaństwie i rozpuście. Po raz pierwszy zetknąłem się tam z aktorką, która - poza aktorstwem - tak hojnie prezentowała swoje wdzięki. Okazało się, że to Dorota Kwiatkowska-Rae i dawno temu wyjechała z Polski. Piękna, faktycznie. Chyba obok Marii Probosz, najwspanialsza dama aktu w polskim kinie. Obejrzałem jeszcze dwa filmy z jej udziałem: "Akwarele" oraz "Widziadło". "Thais", mimo ciekawej problematyki i wspaniałych aktorów, jednak nie ujął mnie mocniej. Motyw miłości i jej odmian (od apage po erotyczną) jest tak pulsujący, a nie został dobrze wykorzystany. Pokusa i zwycięstwo Natury nad myślą i ascezą mnicha oraz z kolei zwycięstwo wiary nad seksualnością Thais to motyw, który powinien odżyć w naprawdę dobrej produkcji. Książki - na motywach której powstał film - nie będziemy recenzować. Mógłbym równie dobrze pisać o całej filozofii czy pismach św....