Przejdź do głównej zawartości

Obowiązki

Czy masz obowiązki dorosłego człowieka? Czy jesteś samodzielny? To oznacza pełne wzięcie odpowiedzialności za swoje życie. Za swoje utrzymanie, to, co od Ciebie zależne. Czy jesteś w stanie podjąć coś, jeśli sobie wyobrazisz, że możesz polegać tylko na sobie? Do jakich rzeczy zminimalizujesz swoje życie, aby być w pełni niezależnie odpowiedzialnym za nie? Jeśli nie stać cię na samochód, podróżujesz autobusem, rowerem, piechotą. Jeśli nie stać cię na srebrną zastawę, używasz sztućców stalowych. Czy jesteś sam w stanie zapewnić sobie wyżywienie, dach nad głową? Samodzielnie? Nieważne jakie warunki. Takie, na jakie cię stać.
Teraz, jeśli odpowiedziałeś przecząco, masz nad czym pracować. Jeśli twierdząco, przechodzimy dalej. Czy byłbyś w stanie wziąć na siebie więcej? To druga strona "medalu". Otóż ludzie często mają tyle, na ile się mobilizują (chodzi tu oczywiście nie o posiadania w sensie dóbr, ale o wszelkie relacje, własną rodzinę, choć i później także zasoby materialne). Jeśli nie posiadają chęci do zwiększenia swego pola osobistego, wówczas nie mają motywacji do większych rzeczy. Działa to z dwóch dróg. Albo wyznaczamy sobie cele i do nich dążymy, ponieważ mamy motywacje i to zdobywamy, znajdujemy sposoby, aby to osiągnąć. Albo "rzeczy stają się" z różnych powodów i wówczas mobilizujemy się do czegoś, co już jest (np. ktoś nam podrzucił psa i tak się dzieje, że go zatrzymujemy; dziedziczymy małe mieszkanie i musimy znaleźć większe środki na jego utrzymanie niż np. na opłacany wcześniej pokój; zdarza się ciąża - nieważne czy jest się kobietą czy mężczyzną, ponieważ mężczyzna musi znaleźć wówczas środki na lokum i utrzymanie nie jednej osoby, ale trzech: siebie, kobiety i dziecka). Jak pokazuje przeważnie doświadczenie, ludzie potrafią się zmobilizować i jak da się wykarmić jedną gębę, da się i trzy. Poza tym wobec lęków wielu osób, metoda "faktów dokonanych" jest dobrym motywatorem do "dorosłości". Przeważnie każdy staje na wysokości zadania, o co wcześniej nikt tej osoby nie podejrzewał, albo nawet sama ta osoba. W tym wszystkim jednak zawsze trzeba patrzeć i wyobrażać sobie, że tylko ty musisz sobie z tym poradzić.
Wracając jednak do pytania. Czy masz wszelkie obowiązki dorosłego człowieka? Czy skupiasz się tylko na tym, że ci dobrze, wygodnie? Jeśli polegasz tylko na sobie - twoja wola oczywiście. Jeśli na kimś w jakiejś części - to już gorzej. Zabrakło dorosłości. Najwidoczniej za mało obowiązków, za dużo "lekkomyślności". Jeśli wynika z lęku to przeważnie lęk nie ma racjonalnego źródła. Większość takich osób jest sobie w stanie doskonale poradzić w realnej sytuacji. Jeśli przeanalizujesz to i stwierdzisz, że dobrze ci, ale nie wszystko zawdzięczasz sobie, postaw sobie wyższy cel. Realny. Aby przejść wyłącznie na siebie. Potem zaś, jak osiągniesz, aby umieć wziąć odpowiedzialność także za kogoś. Jeśli tego nie chcesz, to czy nie jest to przypadkiem lęk.
Czy jesteś także gotowy do poświęceń? To także wyraz odpowiedzialności. Jeśli udało się czerpać z poświęcenia satysfakcję, to znaczy, że podjąłeś jeszcze więcej.


* dla wygody pisania, przyjmuję zawsze raczej formę męską, ale oczywiście treść odnosi się to tak samo do płci żeńskiej.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Piękno

To chyba jedne z najpiękniejszych zdjęć, jakie widziałem. To prawdopodobnie Ukrainka. Wspaniałe zdjęcia, delikatne, z uczuciem i ciepłem. Wyjątkowej urody kobieta. Nawet moja baba nie była zazdrosna to takie dzieło sztuki.

Dorota Kwiatkowska-Rae

Obejrzałem film "Thais". Film o pokusach, chrześcijaństwie, ascezie, filozofii, pogaństwie i rozpuście. Po raz pierwszy zetknąłem się tam z aktorką, która - poza aktorstwem - tak hojnie prezentowała swoje wdzięki. Okazało się, że to Dorota Kwiatkowska-Rae i dawno temu wyjechała z Polski. Piękna, faktycznie. Chyba obok Marii Probosz, najwspanialsza dama aktu w polskim kinie. Obejrzałem jeszcze dwa filmy z jej udziałem: "Akwarele" oraz "Widziadło". "Thais", mimo ciekawej problematyki i wspaniałych aktorów, jednak nie ujął mnie mocniej. Motyw miłości i jej odmian (od apage po erotyczną) jest tak pulsujący, a nie został dobrze wykorzystany. Pokusa i zwycięstwo Natury nad myślą i ascezą mnicha oraz z kolei zwycięstwo wiary nad seksualnością Thais to motyw, który powinien odżyć w naprawdę dobrej produkcji. Książki - na motywach której powstał film - nie będziemy recenzować. Mógłbym równie dobrze pisać o całej filozofii czy pismach św....