Przejdź do głównej zawartości

Woman in Love

Barry Gibb napisał przepiękny tekst. Robin Gibb - muzykę równie wspaniałą. I jakże wyśpiewał to jeden z cudowniejszych, żeńskich głosów, Barbra Streisand. Taka interpretacja nigdy nie znajdzie lepszej od siebie.

Co do muzyki, bardzo podoba mi się gitarowe wprowadzenie do zwrotek. Tekst zaś, no cóż... Mężczyzna napisał tekst o miłości tak głęboki, że utożsamiają się z nim kobiety. Jest i o pożegnaniach o poranku, spojrzeniach, oddaniu, zaniku poczucia czasu, rozdzieleniu, współodczuwaniu i pięknym wyrażeniu prawdy, iż zawsze kłamstwem jest nie tylko powiedzenie kłamstwa...
Sama zaś Barbra, to temat na osobny tekst. Wielka i utalentowana to kobieta.



Life is a moment in space,
when the dream is gone
it's a lonelier place.
I kiss the morning goodbye,
but down inside you know
we never know why.

The road is narrow and long
when eyes meet eyes
and the feeling is strong.
I turn away from the wall.
I stumble and fall,
but I give you it all.

I am a woman in love
and I'd do anything
to get you into my world,
and hold you within.
It's a right I defend
over and over again.
What do I do?

With you eternally mine,
In love there is
no measure of time.
We planned it all at the start
that you and I live
in each others heart.

We may be oceans away,
you feel my love
I hear what you say.
No truth is ever a lie.
I stumble and fall,
but I give you it all.

I am a woman in love
and I'd do anything
to get you into my world,
and hold you within.
It's a right I defend
over and over again.
What do I do?

I am a woman in love
and I'm talkin' to you.
You know (I know) how you feel
what a woman can do.
It's a right I defend
over and over again

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Piękno

To chyba jedne z najpiękniejszych zdjęć, jakie widziałem. To prawdopodobnie Ukrainka. Wspaniałe zdjęcia, delikatne, z uczuciem i ciepłem. Wyjątkowej urody kobieta. Nawet moja baba nie była zazdrosna to takie dzieło sztuki.

Dorota Kwiatkowska-Rae

Obejrzałem film "Thais". Film o pokusach, chrześcijaństwie, ascezie, filozofii, pogaństwie i rozpuście. Po raz pierwszy zetknąłem się tam z aktorką, która - poza aktorstwem - tak hojnie prezentowała swoje wdzięki. Okazało się, że to Dorota Kwiatkowska-Rae i dawno temu wyjechała z Polski. Piękna, faktycznie. Chyba obok Marii Probosz, najwspanialsza dama aktu w polskim kinie. Obejrzałem jeszcze dwa filmy z jej udziałem: "Akwarele" oraz "Widziadło". "Thais", mimo ciekawej problematyki i wspaniałych aktorów, jednak nie ujął mnie mocniej. Motyw miłości i jej odmian (od apage po erotyczną) jest tak pulsujący, a nie został dobrze wykorzystany. Pokusa i zwycięstwo Natury nad myślą i ascezą mnicha oraz z kolei zwycięstwo wiary nad seksualnością Thais to motyw, który powinien odżyć w naprawdę dobrej produkcji. Książki - na motywach której powstał film - nie będziemy recenzować. Mógłbym równie dobrze pisać o całej filozofii czy pismach św....