Przejdź do głównej zawartości

You can't please everyone, so you got to please yourself

"Nie możesz podobać się wszystkim, więc musisz podobać się sobie."








Ricky Nelson - Garden Party



I went to a garden party to reminisce with my old friends

A chance to share old memories and play our songs again
When I got to the garden party, they all knew my name
No one recognized me, I didn't look the same

But it's all right now, I learned my lesson well.
You see, ya can't please everyone, so ya got to please yourself

People came from miles around, everyone was there
Yoko brought her walrus, there was magic in the air
'n' over in the corner, much to my surprise
Mr. Hughes hid in Dylan's shoes wearing his disguise

Played them all the old songs, thought that's why they came
No one heard the music, we didn't look the same
I said hello to "Mary Lou", she belongs to me
When I sang a song about a honky-tonk, it was time to leave

Someone opened up a closet door and out stepped Johnny B. Goode
Playing guitar like a-ringin' a bell and lookin' like he should
If you gotta play at garden parties, I wish you a lotta luck
But if memories were all I sang, I rather drive a truck

'n' it's all right now, learned my lesson well
You see, ya can't please everyone, so you got to please yourself

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Piękno

To chyba jedne z najpiękniejszych zdjęć, jakie widziałem. To prawdopodobnie Ukrainka. Wspaniałe zdjęcia, delikatne, z uczuciem i ciepłem. Wyjątkowej urody kobieta. Nawet moja baba nie była zazdrosna to takie dzieło sztuki.

Dorota Kwiatkowska-Rae

Obejrzałem film "Thais". Film o pokusach, chrześcijaństwie, ascezie, filozofii, pogaństwie i rozpuście. Po raz pierwszy zetknąłem się tam z aktorką, która - poza aktorstwem - tak hojnie prezentowała swoje wdzięki. Okazało się, że to Dorota Kwiatkowska-Rae i dawno temu wyjechała z Polski. Piękna, faktycznie. Chyba obok Marii Probosz, najwspanialsza dama aktu w polskim kinie. Obejrzałem jeszcze dwa filmy z jej udziałem: "Akwarele" oraz "Widziadło". "Thais", mimo ciekawej problematyki i wspaniałych aktorów, jednak nie ujął mnie mocniej. Motyw miłości i jej odmian (od apage po erotyczną) jest tak pulsujący, a nie został dobrze wykorzystany. Pokusa i zwycięstwo Natury nad myślą i ascezą mnicha oraz z kolei zwycięstwo wiary nad seksualnością Thais to motyw, który powinien odżyć w naprawdę dobrej produkcji. Książki - na motywach której powstał film - nie będziemy recenzować. Mógłbym równie dobrze pisać o całej filozofii czy pismach św....