Przejdź do głównej zawartości

Niepełnosprawni

Błąd, choroba

Odkąd pamiętam, zawsze wzruszenie serca wzbudzały we mnie osoby, które posiadały jakiś defekt fizyczny, z reguły uniemożliwiający w pełni sprawne funkcjonowanie. Przeważnie takie upośledzenie wynikające z błędów genetycznych czy przebytej choroby. Chodzi o kogoś, kto musi sobie radzić z jakimś porażeniem, gdy ma odwróconą stopę, zniekształcone stawy kolanowe czy biodrowe i porusza się z dużą trudnością. Ale także braki związane ze wzrokiem, czy zniekształceniem twarzy lub innej części ciała. Akceptujemy, iż starość wiąże się z ograniczeniem pewnych funkcji, z przemijaniem, często z chorobą. Powolnym umieraniem. Jednak widok osób młodych zmagających się z brakiem pełnej sprawności zawsze powodował kłucie w moim sercu. Oczywiście, taki też jest świat i niewiele na to możemy obecnie poradzić. Ale pomimo wszystkiego, bardzo szkoda mi takich osób. Nie znaczy, że te osoby są nieszczęśliwe. Tego nie mogę wiedzieć, mijając taką osobę na ulicy. Mogą emocjonalnie być szczęśliwsze niż osoby w pełni zdrowe fizycznie. Na pewno jednak zmagają się z rzeczywistością, sprawia im trudność wiele czynności, ból, może pragnienie czegoś smuci ich, gdy widzą, że ktoś może biegać, wspinać się, jeździć na rowerze. Takie zwykłe czynności, ich brak, może boli najbardziej. Prawdopodobnie większość z osób sprawnych nie myśli o tym, co posiada. Po prostu żyje się i zajmuje się kolejnymi wyzwaniami. Nie docenia tego, co jest "normalności" w pewnym sensie. Gdy się pomyśli, jak ktoś musi przygotowywać się do wyjścia, ile czasu na to poświęca, jaki może sprawiać to ból fizyczny, to świat przedstawia się z innej perspektywy.

Codzienność

Znów zobaczyłem taką osobę. Mężczyzna, w wieku ok. 35 lat. Stał przy przejściu dla pieszych. Miał jakiś paraliż mięśni twarzy, szyi, upośledzenie z tym związane. Jego głowa poruszała się miarowo na boki, w niewielkich odległościach. Z powodu jakiegoś upośledzenia, zadarta nieco do góry. Usta nieco zniekształcone. Rozglądał się, kiedy może przekroczyć przejście, a samochody wciąż jechały. Smutno mi się zrobiło. Pomyślałem, jak może wyglądać jego życie. Bywa, że takie osoby nie mają partnerów, ponieważ kobieta/mężczyzna chcą w pełni sprawnych partnerów, mieć dzieci nie obciążone genetycznie. Choć nie musi tak być. Przecież umysłowo, emocjonalnie, to osoby czułe, sprawne. Mam nadzieję, że tacy ludzie (ów mężczyzna, a jakiś czas temu taka kobieta, z niewykształconą ręką) mają kogoś bliskiego przy sobie. Aby codzienność była piękniejsza w chwilach najważniejszych.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Piękno

To chyba jedne z najpiękniejszych zdjęć, jakie widziałem. To prawdopodobnie Ukrainka. Wspaniałe zdjęcia, delikatne, z uczuciem i ciepłem. Wyjątkowej urody kobieta. Nawet moja baba nie była zazdrosna to takie dzieło sztuki.

Dorota Kwiatkowska-Rae

Obejrzałem film "Thais". Film o pokusach, chrześcijaństwie, ascezie, filozofii, pogaństwie i rozpuście. Po raz pierwszy zetknąłem się tam z aktorką, która - poza aktorstwem - tak hojnie prezentowała swoje wdzięki. Okazało się, że to Dorota Kwiatkowska-Rae i dawno temu wyjechała z Polski. Piękna, faktycznie. Chyba obok Marii Probosz, najwspanialsza dama aktu w polskim kinie. Obejrzałem jeszcze dwa filmy z jej udziałem: "Akwarele" oraz "Widziadło". "Thais", mimo ciekawej problematyki i wspaniałych aktorów, jednak nie ujął mnie mocniej. Motyw miłości i jej odmian (od apage po erotyczną) jest tak pulsujący, a nie został dobrze wykorzystany. Pokusa i zwycięstwo Natury nad myślą i ascezą mnicha oraz z kolei zwycięstwo wiary nad seksualnością Thais to motyw, który powinien odżyć w naprawdę dobrej produkcji. Książki - na motywach której powstał film - nie będziemy recenzować. Mógłbym równie dobrze pisać o całej filozofii czy pismach św....